,
Obserwuj
Pomorskie

Pszczoły - urzędniczki z Gdyni są w świetnej formie. Wyprodukowały rekordową ilość miodu

Iwona Wyciślok-Smolska
2 min. czytania
20.08.2022 08:00
Pszczoły z dachu urzędu miasta w Gdyni pobiły rekord. W tym roku wyprodukowały łącznie 182 kilogramy miodu. To o cztery kilogramy więcej niż rok temu. Władze miasta mają nadzieje, że ten wynik zachęci mieszkańców do zakładania własnych pasiek w ogrodach lub na dachach budynków.
|
|
fot. Małgorzata Kołcz / Agencja Wyborcza.pl

Pszczoły mieszkają na dachu gdyńskiego urzędu już trzy lata. Obecnie to cztery rodziny. Jak informuje magistrat, w szczycie sezonu znajduje się tam od 50 tysięcy do nawet 100 tysięcy owadów. Opiekuje się nimi zawodowy pszczelarz - Wojciech Albecki.

Pszczoły-urzędniczki są wyjątkowo pracowite. Wiosną i latem zapylają okoliczne rośliny i produkują miód. W tym sezonie odbyły się już trzy miodobrania - w maju, lipcu oraz sierpniu - co dało łącznie 182 kilogramy miodu. To o cztery kilogramy więcej niż rok temu. - To pokazuje, że owady są zdrowe i znajdują się w świetnej formie - komentuje wiceprezydent miasta Michał Guć.

Miód ze spalinami? Urząd zaprzecza

Wśród części mieszkańców pojawiały się obawy, że miód z miejskiej pasieki może zawierać spaliny samochodowe. Aby obalić te tezy, w ubiegłym roku urząd zlecił badania na zawartość w nim metali ciężkich. - Badania te wykazały jedynie na progu oznaczalności zawartość ołowiu, która była stukrotnie poniżej dopuszczalnej normy dla miodów. Pozostałych metali ciężkich, jak arsen, kadm i rtęć nie wykryto - mówi nam Wojciech Albecki, który jest też wiceprezesem Zarządu Rejonowego Koła Pszczelarzy w Gdyni.

Gdyński miód to miód wielokwiatowy. Głównymi roślinami, które wybierają pszczoły-urzędniczki, są klony i śliwy. Znajdują się w nim także pyłki jabłoni, wierzby czy kasztanowca.

Miód trafia do słoików. Mieszkańcy otrzymują go przy okazji różnych miejskich inicjatyw czy też jako nagrody w prowadzonych przez miasto konkursach. Słoiczki z miodem dostali między innymi laureaci tegorocznej edycji konkursu "Zapraszamy ptaki do Gdyni".

Gdynia namawia do pasiecznictwa

Hodowla pszczół na dachu urzędu nie byłaby możliwa, gdyby nie zmiany w przepisach, jakie zostały wprowadzone w 2019 roku przez Radę Miasta Gdyni. W ich myśl dopuszcza się utrzymywanie pszczół miodnych na terenie miasta poza terenami rolniczymi. Oznacza to, że amatorzy pszczelarstwa mogą stawiać ule na swoich działkach i w ogrodach, ale także właśnie na dachach budynków. Władze miasta mają nadzieje, że gdynian zakładających własne pasieki będzie coraz więcej. - Swoją przygodę z pasiecznictwem najlepiej zacząć pod okiem innych doświadczonych pszczelarzy. Warto również sięgnąć do literatury pszczelarskiej - radzi Albecki.

Zgodnie z przepisami w Gdyni, na posesji można trzymać do 8 rojów pszczół miodnych. Pasieki powinny znajdować się w odpowiedniej odległości od innych zabudowań lub - w przypadku konstrukcji stawianych na dachach - okien. W obu przypadkach należy zachować minimum 15 metrów odstępu. Do hodowli w Gdyni dopuszcza się tylko te linie i gatunki owadów, których utrzymywanie jest dozwolone na terenie województwa pomorskiego. Pasieka znajdująca się na dachu urzędu miasta to dom czterech pszczelich rodzin z rasy Buckfast.