,
Obserwuj
Pomorskie

Dostał dwa mandaty w trzy godziny. Do domu wrócił bez grzybów i bez prawa jazdy

Iwona Wyciślok-Smolska
2 min. czytania
11.10.2022 13:52
65-latek ze Słupska w ciągu trzech godzin został dwukrotnie złapany przez ten sam patrol policji. Raz spieszył się do lasu na grzyby, drugi raz wracał już do domu. Dostał w sumie 3800 złotych mandatów i 22 punkty karne. Stracił też prawo jazdy.
|
|
fot. Policja

- Dwa mandaty w trakcie jednej służby - w związku przekroczeniem prędkości w obszarze zabudowanym - i zatrzymane prawo jazdy to dla policjantów słupskiej drogówki nic nowego. Jednak gdy sprawa dotyczy tego samego kierowcy, który popełnił dwa poważne wykroczenia drogowe w ciągu niespełna trzech godzin, to już jest jednak sytuacja niecodzienna - przyznaje mł. asp. Jakub Bagiński, rzecznik policji w Słupsku. Co ciekawe, mężczyzna został zatrzymany przez tych samych policjantów w dwóch różnych miejscowościach.

Po raz pierwszy 65-latek natknął się na patrol o godzinie 13 we wsi Kobylnica przy ul. Szczecińskiej. Urządzenie pomiarowe wskazało prędkość 87 km/h w miejscu, gdzie dopuszczalne jest 50 km/h. Słupszczanin tłumaczył, że przekroczył prędkość, bo spieszy się do lasu na grzyby. Dostał mandat w wysokości 800 złotych i dziewięć punktów karnych.

- Już wtedy mężczyzna został poinformowany, że zgodnie z obowiązującymi od 17 września przepisami, jeżeli w ciągu najbliższych dwóch lat ponownie przekroczy prędkość o więcej niż 31 km/h, to kwota mandatu będzie liczona podwójnie - zaznacza Bagiński.

65-latek nie kazał na siebie zbyt długo czekać. Już po niespełna trzech godzinach ci sami policjanci ponownie zatrzymali go do kontroli. Tym razem w miejscowości Sycewice, na drodze krajowej numer 6. Jechał z prędkością 107 km/h, czyli o 57 km szybciej niż dopuszczają w tym miejscu przepisy.

Tym razem mężczyzna wracał z grzybów, a że grzybobranie nie było udane, był zdenerwowany i mocniej nacisnął na pedał gazu. Dostał drugi mandat w wysokości 3000 złotych i 13 punktów karnych. - Właśnie tyle za powyższe wykroczenie przewiduje nowy taryfikator, kiedy wykroczenie zostało popełnione w warunkach recydywy. W takich sytuacjach kwota mandatu liczona jest podwójnie - wyjaśnia rzecznik słupskiej policji.

Na mandacie się nie skończyło. Kierowca stracił też prawo jazdy na trzy miesiące. Kiedy je odzyska, będzie musiał jeździć nieco wolniej. Ma już 22 punkty karne. Zgodnie z nowymi przepisami będą one przypisane do jego konta przez dwa lata od dnia opłacenia mandatu. Jeśli w tym czasie 65-latek przekroczy 24 punkty karne, będzie musiał ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy.