,
Obserwuj
Pomorskie

Obelżywy transparent na stadionie. Dulkiewicz pisze do prezesa do PZPN. "To akt, który stanowczo potępiam"

Iwona Wyciślok-Smolska
2 min. czytania
07.04.2023 11:04
Prezydent Gdańska interweniuje w sprawie transparentu, który 1 kwietnia zawisł na stadionie, podczas meczu Lechii ze Śląskiem Wrocław. Jego treść uderzała w społeczność LGBT+ . "To był akt nienawiści, który stanowczo potępiam" - podkreśla Aleksandra Dulkiewicz.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Transparent z napisem: "Sodomici, pedały i pedofile z LGBT - łapy precz od Jana Pawła II" pojawił się na gdańskim stadionie 1 kwietnia, podczas meczu Lechii Gdańsk ze Śląskiem Wrocław. Umieszczono na nim także przekreślony wizerunek sierpa i młota oraz LGBT. Przez kilkadziesiąt minut długi na kilkadziesiąt metrów baner wisiał na jednym ze stadionowych płotów. - Treści uderzające w społeczność LGBT+ zniknęły dopiero po interwencji pracownika Urzędu Miejskiego - informują służby prasowe magistratu.

Prezydent Gdańska wystosowała w tej sprawie dwa listy: do prezesa do Polskiego Związku Piłki Nożnej i zarządu Lechii Gdańsk. "Z oburzeniem odebrałam akt mowy nienawiści na Stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk, który miał miejsce 1 kwietnia. Kolejny raz na naszym stadionie wywieszono transparent, będący manifestacją ksenofobicznych i homoboficznych poglądów. Jego celem jest szczucie na jedną z wielu społeczności mieszkających w naszym mieście. W Gdańsku, otwartym i różnorodnym, nie ma miejsca na mowę nienawiści i propagowanie nieprawdziwych hasłem, uderzających w osoby LGBT+. Stanowczo potępiam ten akt nienawiści" - napisała Aleksandra Dulkiewicz w liście do Cezarego Kuleszy, prezesa PZPN.

Prezydent podkreśla też, że jest zdziwiona brakiem reakcji sędziego i delegata PZPN, którzy nie przerwali meczu i nie doprowadzili do usunięcia tego transparentu.

Pismo w tej sprawie, podobnej treści, trafiło też do zarządu Lechii Gdańsk i Adama Mandziary, współwłaściciela klubu. Aleksandra Dulkiewicz przypomina w nim, że w 2017 roku klub Lechia Gdańsk podpisał Kartę Różnorodności, zobowiązując się do wspierania działań na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji. "Oczekuję od klubu jednoznacznej reakcji i zobowiązania się do podjęcia skutecznych działań zapobiegawczych i edukacyjnych" - pisze prezydent Gdańska.

"W Gdańsku zawsze poważnie podchodzimy do wszelkich przejawów nietolerancji, aktów rasizmu i ksenofobii" - podkreśla Aleksandra Dulkiewicz.

Głos w sprawie transparentu zabrał też europoseł Robert Biedroń. Na swoim Facebooku napisał: "Stadiony piłkarskie nie mogą być miejscem podżegania do nienawiści wobec ludzi. Bo ta nienawiść rodzi konkretną przemoc". On także zwrócił się do prezesa PZPN z apelem o wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które wywiesiły transparent i organizatorów, którzy na to nie zareagowali.

Postępowanie w niniejszej sprawie prowadzi gdańska policja.