Rekordowe upały zatrzymały pociągi. "To porażka"
- Musimy się pogodzić z paroma procentami zawodności i po prostu powiedzieć sobie, że są takie dni, kiedy trzeba podróży unikać - przyznał w TOK FM dr hab. Michał Wolański. Z powodu upałów doszło do dużych utrudnień na kolei. W poniedziałek odwołano ponad 100 pociągów.
- W poniedziałek m.in. przez upały odwołano blisko 130 pociągów;
- "Źle się dzieje, ale to czysta fizyka" - mówił w TOK FM dr hab. Michał Wolański ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie;
- Co można zrobić tu i teraz, żeby zmniejszyć ryzyko awarii?
W poniedziałek do godz. 11 przewoźnicy kolejowi odwołali prawie 130 pociągów, wynika z danych PKP PLK. W związku ze spowodowanymi przez upały utrudnieniami na kolei PKP Intercity przedłużyło możliwość bezpłatnego zwrotu biletów do 2 lipca.
- Źle się dzieje, ale to czysta fizyka - przede wszystkim rozszerzalność temperaturowa. Z jednej strony drut sieci trakcyjnej ulega wydłużeniu, jest mniej napięty i bywa zrywany. Z drugiej strony tory również się wybrzuszają w różnych miejscach - tłumaczył w "TOK 360" dr hab. Michał Wolański.
Dyrektor Instytutu Infrastruktury, Transportu i Mobilności Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie podkreślił, że problem nie dotyczy tylko kolei. Bo - jak przypomniał - z powodu upałów mieliśmy też kłopoty z pasem startowym na warszawskim lotnisku oraz wybrzuszenia na nowo wybudowanej trasie S17.
"Procedury nie są idealne"
W ocenie gościa TOK FM zadziałały tu jednak nie tylko warunki atmosferyczne, ale też inne czynniki, w tym, "procedury, które nie są idealne". - Procedury mają do to siebie, że się je kształtuje po testach. Stąd mam nadzieję, że wnioski będą wyciągnięte - dopowiedział w rozmowie z Filipem Kekuszem. Ekspert zwrócił też uwagę na to, że mamy do czynienia z kosztami zmian klimatycznych.
Jak można się zabezpieczyć tu i teraz? Jak wskazał dr hab. Wolański, wagony kolejowe mogłyby mieć większe akumulatory, które umożliwiłyby działanie klimatyzacji, jeżeli pociąg jest odłączony od sieci trakcyjnej. Ale można też doposażyć wagony w dozowniki wody.
- Przede wszystkim potrzebujemy dobrej adaptacji do zmian klimatycznych, w tym też więcej drzew, więcej dystrybutorów wody i więcej rozwiązań, które pozwalają nam zachować ciągłość zaopatrzenia w prąd dla klimatyzacji - wyliczał.
"Są takie dni, kiedy trzeba podróży unikać"
Zdaniem dr. hab. Michała Wolańskiego mamy do czynienia z "porażką różnych środków transportu i to różnych krajów". I tak np. na zdjęciach z Lipska widać, jak masa uszczelniająca między szyną tramwajową a nawierzchnią zalała szyny. - Mamy takich lekcji mnóstwo. Powinniśmy zacząć się zastanawiać, co z tym wszystkim robić - podkreślił ekspert z SGH.
W Polsce nie tylko upał powoduje problemy. Jak podkreślił rozmówca Filipa Kekusza, mamy też szczególnie trudny klimat. - Są upały i mrozy oraz to, czego system transportowy najbardziej nie lubi, czyli tzw. przejścia przez 0. To sytuacje, kiedy woda zamarza i się roztapia, zamarza i się roztapia, bo wtedy dociera do różnych szczelin i je wypełnia. Ale też oblepia sieć trakcyjną - wyjaśnił. Z tych powodów nie ma raczej co myśleć o systemie, który jest w 100 proc. niezawodny. - Musimy się pogodzić z paroma procentami zawodności i po prostu powiedzieć sobie, że są takie dni, kiedy trzeba podróży unikać - uważa dr hab. Michał Wolański.
Źródło: TOK FM, PAP