Trzy miesiące na wzmocnienie estakady. Wojewoda Śląski dyscyplinuje władze Chorzowa
- Estakadę zamknięto w poniedziałek, 2 czerwca, z powodu zagrożenia awarią lub katastrofą;
- Było to ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla kierowców, ale też dla przedsiębiorców, którzy mają tam lokale użytkowe;
- Wojewoda dał prezydentowi miasta trzy miesiące na wykonanie odpowiednich prac zabezpieczających.
W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w sprawie obiektu zebrał się w piątek zespół zarządzania kryzysowego. Wojewoda Marek Wójcik wyjaśniał, że mieszkańcy nie tylko Chorzowa, ale całej aglomeracji nie mogą czekać na decyzje miasta związane z ewentualną rozbiórką estakady. Dlatego prezydent dostał trzy miesiące na wykonanie odpowiednich prac.
Konieczne jest zabezpieczenie
- Przez ostatnie 4 dni widzieliśmy wiele konferencji pana prezydenta, w których informował on o estakadzie. Natomiast kłopotem jest to, że do dzisiaj nie zapadły żadne decyzje dotyczące jej prawidłowego zabezpieczenia i ewentualnego dopuszczenia ruchu. Być może w całości, a być może w jakiejś części. W związku z czym organy nadzoru budowlanego musiały w tej sytuacji nakazać panu prezydentowi podjęcie działań zabezpieczających - wyjaśniał wojewoda.
Wzmocnienie estakady powinno polegać na podparciu jej przęseł stalowymi konstrukcjami. - Zgodnie z zaleceniami zawartymi w ekspertyzie przygotowanej na zlecenie Chorzowa - zaznaczyła Elżbieta Oczkowicz, Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego.
Paraliż w Chorzowie. Co dalej z zamkniętą estakadą? 'Trudna, ale konieczna decyzja'
W posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego uczestniczył również doradca Ministerstwa Infrastruktury ds. obiektów inżynieryjnych przy PKP PLK prof. Janusz Rymsza. Ekspert tłumaczył decyzję PKP, które w środę (dwa dni po decyzji prezydenta Chorzowa) zdecydowały o przywróceniu ruchu kolejowego pod estakadą. Kolejarze - mimo decyzji prezydenta Chorzowa - poinformowali wtedy, że ruch pociągów będzie się odbywał pod nadzorem pracowników PKP PLK.
- Jedno jest pewne, stan techniczny tej estakady nie jest dobry, natomiast są tam sprężenia zewnętrzne (chodzi o wzmocnienia zamontowane 10 lat temu). To powoduje, że możemy prowadzić jej monitoring. Jeśli sprężenie jest pęknięte, to zaczynamy się zastanawiać, co się z tym dzieje. Na razie jednak nam nic nie grozi. Można bezpiecznie pod tym przęsłem jechać - przekonywał.
Zupełnie inne obiekty
Prof. Rymsza odniósł się też do ekspertyzy, na podstawie której władze Chorzowa zamknęły estakadę. Znalazło się w niej porównanie do mostu w Dreźnie, który zawalił się w 2024 roku. - W Dreźnie były segmenty połączone cięgnami sprężającymi. Tu nie ma segmentów, które są łączone sprężeniami. Tu jest po prostu wylana płyta. To są zupełnie inne obiekty. Poza tym jest problem skali. W Dreźnie rozpiętość przęsła miała 100 m, w Chorzowie rozpiętość przęsła kolejowego oraz innych przęseł wynosi 30 m.- wyjaśniał. W ocenie eksperta warto sporządzić kolejną ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego estakady.
Wyłączenie obiektu z użytkowania spowodowało poważne utrudnienia w ruchu samochodów, transportu publicznego oraz pieszych. Estakadą codziennie przejeżdżało ok. 45 tys. pojazdów. To fragment DK 79 łączącej Katowice z Bytomiem.