,
Obserwuj
Polska

Jodek potasu podawany w szkole? Rodzice dostają do podpisania specjalne zgody. Wyjaśniamy dlaczego

Aneta Malinowska
3 min. czytania
28.09.2022 17:31
Rodzice uczniów z wielu szkół w Polsce dostają do podpisania deklaracje dotyczące ewentualnego podania dziecku jodku potasu. Czy powinni się czuć zaniepokojeni?
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W ostatnich dniach wielu rodziców poczuło niepokój, kiedy okazało się, że mają podpisać w szkole zgodę na podanie dziecku jodku potasu. Okazuje się jednak, że szkoły o tego typu zgodę proszą jedynie na wszelki wypadek.

Jodek potasu w szkołach. Dlaczego rodzice są proszeni o podpisanie zgody?

Jak przekazał 'Rzeczpospolitej' Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, tabletki mają trafić także do szkół.

- Informują nas o spotkaniach, podczas których są zobowiązani przez gminy do dystrybucji tabletek w przypadku ewentualnego zagrożenia. Niektórzy słyszą, że na taką dystrybucję będą mieli sześć godzin od ogłoszenia alarmu, choć nie ma pewności, czy procedura wszędzie będzie taka sama – mówił Pleśniar.

Część szkół dostała już szczegółowe instrukcje działania na wypadek zagrożenia radiacyjnego. Ponieważ jednak, szkoła nie może podać dziecku żadnych środków medycznych bez zgody rodziców, stąd oświadczenia, o których podpisanie proszeni są rodzice.

Gazociągi w Europie. Nie tylko Baltic Pipe. Skąd jeszcze do Polski płynie gaz?

Zagrożenie radiacyjne, a jodek potasu. Komunikat ministerstwa

Zgoda na ewentualne podanie jodku potasu w szkołach ma związek z rozporządzeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z ubiegłego tygodnia.

- W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu. Jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego – informowało ministerstwo.

- Jednocześnie informujemy, że w obecnej chwili takie zagrożenie nie występuje, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Państwową Agencję Atomistyki. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa są w ciągłej gotowości – można przeczytać w komunikacie na stronie gov.pl.

Agencja na bieżąco analizuje dane otrzymywane z krajowego systemu monitoringu radiacyjnego.

- Obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska.

@PAAtomistyki nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej – informuje PAA na Twitterze.

Ministerstwo poinformowało też, iż odpowiednia ilość jodku potasu jest zabezpieczona dla każdego, kto będzie tego potrzebował.

- Należy podkreślić, że profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu na własną rękę jest odradzane przez lekarzy i specjalistów - czytamy dalej w komunikacie MSWiA.

Jodku potasu nie wolno przyjmować na własną rękę. Endokrynolożka ostrzega

W związku z sytuacją na Ukrainie i komunikatem MSWiA, okazuje się, że

w ostatnich dniach z aptek zaczynają znikać preparaty z jodem – o czym już pisaliśmy.

Jednak lekarze przestrzegają i przypominają, aby nie zażywać ich na własną rękę.

W rozmowie z

Gazetą Wyborczą

, endokrynolożka dr Małgorzata Krasnodębska-Kiljańska podkreśla, że ani płynu Lugola, ani jodu pod innymi postaciami nie należy przyjmować bez konsultacji z lekarzem.

– Dawka jodu w przypadku skażenia radiacyjnego ma zabezpieczyć naszą tarczycę przed wchłanianiem jodu radioaktywnego, które mogłoby doprowadzić do nowotworów tego narządu. Ale przyjmowanie jodu bez zaleceń lekarza czy profilaktyczna suplementacja nie ma sensu i może zaszkodzić, bo nadmiar jodu może doprowadzić do nadczynności tarczycy czy innych zaburzeń – mówi dr Krasnodębska-Kiljańska.

Lekarka dodaje, że w przypadku skażenia, podawana jest jednorazowo wysoka dawka jodu. Ważne jest wówczas również, aby odpowiedni preparat został podany jak najszybciej.

– Czas w tym przypadku ma znaczenie, bo chodzi o jak najszybsze zablokowanie wchłaniania. Przyjęcie dużej dawki jodu w tym przypadku to wybór mniejszego zła, co często się zdarza w medycynie (…) – podkreśla dr Krasnodębska-Kiljańska.

O zastosowaniu jodku potasu przeczytasz pod linkiem.