Siemoniak o dymisjach generałów: Gest absolutnej niezgody i desperacji
Najważniejsi dowódcy Wojska Polskiego - Szef Sztabu Generalnego generał Rajmund Andrzejczak i Dowódca Operacyjny generał Tomasz Piotrowski podali się do dymisji. Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej w latach 2011-15 tłumaczy co oznaczają te funkcje - Generał Andrzejczak to pierwszy żołnierz, cała armia mu podlega, a generał Piotrowski to dowódca operacyjny, który odpowiada za obronę polskich granic w każdej sekundzie i minucie.
Niezgoda i desperacja
Były wicepremier ocenia dzisiejsze informacje jako dramatyczną sytuację. - Decyzję w tej sprawie podejmuje prezydent z kontrasygnatą premiera.- tłumaczy Tomasz Siemoniak.- Oczywiście można dymisji nie przyjmować, ale w kontekście całej tej sprawy, która toczy się od wielu miesięcy i ma związek z rosyjską rakietą nie wyobrażam sobie, żeby prezydent miał tej decyzji nie przyjmować - dodaje.
- To już wtedy była sytuacja albo-albo. Albo minister Błaszczak powinien odejść, albo powinni odejść generałowie. To się nie zdarzyło, gdzieś to zamieciono pod dywan i wybucha to w tym momencie - komentuje były minister obrony narodowej. Polityk nie ma wątpliwości, że to gest absolutnej niezgody i desperacji najważniejszych generałów, kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>
NATO już wie
Zdaniem Siemoniaka obecna sytuacja "pokazuje katastrofę 8 lat PiS w rządzeniu wojskiem polskim".
- Prezydent, premier, minister obrony narodowej, wiceminister do spraw bezpieczeństwa powinni ten kryzys rozwiązać dawno. To nie jest sektor, w którym można sobie miesiącami rozważać różne rozwiązania personalne - zauważa polityk KO.
Wojsko polskie bez dowódców. 'Największy kryzys w polskiej armii od lat 80.'
Te dymisje to zdaniem byłego ministra obrony narodowej poważne osłabienie Polski, co przy napiętej sytuacji międzynarodowej jest groźnym precedensem. Tomasz Siemoniak tłumaczy, że Szef Sztabu Generalnego reprezentuje Polskę w Komitecie Wojskowym NATO. - Z pewnością na biurkach wszystkich ministrów obrony w NATO, wszystkich jego odpowiedników generała Andrzejczaka jest już informacja o dymisji obu generałów - mówi Siemoniak i dodaje, że "dymisja generała Piotrowskiego ma wielkie znaczenie dla dowodzenia wojskiem, natomiast dymisja Szefa Sztabu to informacja w świat, że w Polsce źle się dzieje i taki jest jej sens".