Jesteśmy gotowi na wojnę? To może się stać, gdy zawyją syreny
Dwa lata po wybuchu wojny na Ukrainie jesteśmy coraz lepiej przygotowani militarnie na ewentualny konflikt zbrojny. Znacznie gorzej z całą resztą. Brakuje właściwych procedur, a przede wszystkim nie ma ustawy o obronie cywilnej, którą powinniśmy mieć już od kilkunastu lat, uważa gość Anny Piekutowskiej w "Popołudniu" TOK FM, dr Michał Piekarski Instytutu Studiów Międzynarodowych i Bezpieczeństwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Ekspert przypomniał, że dawne przepisy dotyczyły wojny atomowej między Wschodem i Zachodem. A my wtedy byliśmy Wschodem.
Czy znamy sygnały alarmowe?
Gość TOK FM tłumaczył, czym jest dziś obrona cywilna i jakie ma zadania. A są nimi przede wszystkim zmniejszenie strat i umożliwienie odbudowy w razie konfliktu zbrojnego. Należą do nich np. przygotowanie się na wypadek ewakuacji czy innych zagrożeń. Dziś takimi zagrożeniami są również dezinformacja i działania hybrydowe.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W dyskursie o obronie cywilnej coraz częściej pojawia się temat schronów. Dr Piekarski przyznał, że to jeden z filarów obrony cywilnej. - Ale czym innym jest kwestia świadomości społeczeństwa zachowania się w sytuacjach kryzysowych, np. znajomość sygnałów alarmowych - tłumaczył ekspert. Jak zauważył, spora część Polaków nie ma pojęcia o istnieniu systemu ostrzegania ludności.
- W przeszłości były syreny, które od dwudziestu lat są kojarzone ze świętami - przyznał Piekarski. Przytoczył żart, że jeśli teraz zawyłyby syreny, to mnóstwo ludzi zapyta o to, jakie dzisiaj jest święto. Inny coraz popularniejszy i częściej stosowany system, czyli SMS-owy alert RCB, ma jego zdaniem swoje zalety, ale też ograniczenia.
Różne modele obrony cywilnej
- Nie ma jednego modelu obrony cywilnej - przyznał Piekarski. Zaznaczył, że w różnych krajach zakres obowiązków i zadań obrony cywilnej jest różny. - Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: "Jakie mamy teraz zagrożenia?" - powiedział ekspert. I przyznał, że dziś niestety odpowiedź na to pytanie jest łatwa z uwagi na zagrożenie rosyjskie. Następnym krokiem, tłumaczył gość TOK FM, jest decyzja, jak chcemy, by państwo i społeczeństwo zachowało się w wypadku zagrożeń I jak się na nie przygotować.
Oto kulisy 'życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna'
Ekspert pytany o podstawowe zasady bez namysłu stwierdził, że powinniśmy znać sygnały alarmowe i wiedzieć, skąd czerpać instrukcje jak postępować. Oraz, co równie ważne, wiedzieć, jak przetrwać, gdy zabraknie nam rzeczy, które wydają nam się oczywiste np. prądu czy wody.