Kołodziejczak ostro o proteście rolników w Sejmie. "Szkodzą polskiemu rolnictwu"
Grupa rolników ze Związku Rolniczego ORKA rozpoczęła w czwartek po południu okupację Sejmu. Żądają spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Chcą rozmawiać o Zielonym Ładzie. Jeden z rolników, pytany przez Polsat News o działania wiceministra Kołodziejczaka, powiedział, że 'jest on zdrajcą', którego 'środowisko rolnicze nie popiera'.
Kołodziejczak pytany o rolników okupujących Sejm powiedział, że nie będzie rekomendował premierowi spotkania z nimi. - Nie będę rekomendował premierowi spotkania się z tymi, którzy tutaj dzisiaj weszli i nie odpowiadają na dialog ministerstwa - powiedział wiceminister rolnictwa.
Minister spotkał się z protestującymi rolnikami
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski spotkał się w czwartek po południu z przedstawicielami protestujących w Sejmie rolników.
- W tej chwili minister rolnictwa Czesław Siekierski rozmawia w sali 155 w Ministerstwie Rolnictwa z przedstawicielami Solidarności Rolników Indywidualnych. Ministerstwo jest otwarte na dialog i na rozmowy z rolnikami. Ja sam dzisiaj rano rozmawiałem z grupą rolników, z grupą przedstawicieli branż okołorolniczych - zaznaczył Kołodziejczak.
Zielony Ład zakaże uprawy szczypiorku w ogródku? Ekspertka o rolnikach i rosyjskim tropie
Jego zdaniem mamy do czynienia również z chęcią 'zabłyśnięcia politycznego'. - Gdybyśmy tak sprawdzili - bo musimy wiedzieć, z kim rozmawiamy - na czele tej grupy stoi człowiek, który nie dostał się do rady powiatu w ostatnich wyborach samorządowych. To jest chęć odreagowania pewnych porażek politycznych - dodał Kołodziejczak.
Kołodziejczak o próbie "zaorania" polskiego rolnictwa
- Ta ORKA, ta nazwa, to może jedynie zaorać polskie rolnictwo. Te działania szkodzą polskiemu rolnictwu, szkodzą wizerunkowi polskiego rolnika - podkreślił przedstawiciel MRiRW.
Pytany, czy pójdzie spotkać się z przedstawicielami grupy rolników na pierwsze piętro Sejmu, Kołodziejczak odpowiedział, że jest otwarty na dialog, ale nie na kłótnię na korytarzu sejmowym. Zaznaczył, że jego gabinet jest otwarty i o tym wszyscy w ministerstwie wiedzą, a każdy, kto wchodzi, dostaje przepustkę.
- Ten czas kłótni naprawdę miejmy już za sobą. Już cała Polska wie o tym, że w rolnictwie są problemy, które narastały przez wiele lat. Ale nie dajmy się zwariować - powiedział Kołodziejczak.