,
Obserwuj
Polska

Rolniczy protest w stolicy. "Nic innego jak kampania PiS"

Maciej Karcz
3 min. czytania
10.05.2024 17:46
- Wydaje mi się, że dzisiejszy protest ma raczej na celu zamanifestowanie jakieś siły, zdolności do gromadzenia ludzi przez "Solidarność" - ocenił na natenie TOK FM zasadność piątkowej manifestacji w stolicy wiceminister rolnictwa Adam Nowak.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Wspólna manifestacja "Solidarności" i rolników przeciwko Zielonemu Ładowi miała - według zapowiedzi organizatorów - zgromadzić nawet 200 tys. uczestników. - Jak jechałem do studia, to próbowałem policzyć protestujących rolników i do 200 tysięcy się nie doliczyłem - mówił w TOK FM wiceminister rolnictwa Adam Nowak.

Przyznał, że jego zdaniem w piątkowym proteście niekoniecznie uczestniczą ci rolnicy, którym rzeczywiście zależy na zmianie zasad prowadzenia gospodarstwa. - Rozmawiałem nawet dzisiaj rano z liderami organizacji rolniczych i związkowych, też takich grup nieformalnych, które powstały. Chociażby z Ruchu Młodych Farmerów czy Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolniczego. Oni w tym proteście nie biorą udziału - mówił gość 'A Teraz Na Poważnie" Mikołaja Lizuta.

Manifestacja w Warszawie. "Kampania polityczna PiS"

Wiceminister przypomniał, że od tygodni rząd prowadzi rozmowy z rolnikami, regularnie liderzy rolniczych organizacji spotykają się m.in. z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem rolnictwa Czesławem Siekierskim. - Więc wydaje mi się, że dzisiejszy protest ma raczej na celu zamanifestowanie jakieś siły, zdolności do gromadzenia ludzi przez "Solidarność" - powiedział gość Mikołaja Lizuta.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak mówił, nie zauważył, by manifestujący w Warszawie chcieli przedstawić "jakieś konkretne postulaty poza tymi, które konsekwentnie przedstawiają kandydaci polityczni PiS w wyborach do europarlamentu". - Znieść, zlikwidować, zaorać Zielony Ład zapominając przy tym, że w ostatnich miesiącach minister Siekierski przy wsparciu ministra Adama Szłapki, ambasadora Władysława Serafina i przy dużym też zaangażowaniu pana premiera Tuska wywalczyli zmiany tych najbardziej niekorzystnych dla rolników zapisów - stwierdził Nowak.

Wybory europejskie. Kaczyński ogłosi dziesiątą wygraną z rzędu? [SONDAŻ]

Jak przyznał, "dzisiejszy protest, jak i wczorajsze "show' w wykonaniu posłów PiS", którzy umożliwili rolnikom protestowanie w Sejmie to nic innego, jak zwykła polityczna gra. - Są niczym innym jak kampanią polityczną PIS-u w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego - powiedział Nowak.

PiS przeciwko Zielonemu Ładowi

Udział w piątkowej manifestacji bierze m.in. Jarosław Kaczyński. Prezes PiS przypominał przed rozpoczęciem protestu, że to europosłowie KO i Lewicy popierali Zielony Ład. - 'Precz z Zielonym Ładem' to także nasze hasło - mówił.

- Jak słyszę polityków PIS, w tym pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, którzy krytykują Zielony Ład, to przychodzi mi na myśl powiedzenie "diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni" - powiedział Nowak.

Zielony Ład zakaże uprawy szczypiorku w ogródku? Ekspertka o rolnikach i rosyjskim tropie

Wiceminister podkreślił, że to politycy Prawa i Sprawiedliwości "uczestniczyli w rozmowach, negocjacjach na szczeblu europejskim" w sprawie unijnej polityki ws. ochrony środowiska. - Nikt inny, jak Mateusz Morawiecki akceptował te założenia, dokumenty, akty prawne - stwierdził gość TOK FM. Przypomniał również słowa komisarza UE Janusza Wojciechowskiego, który twierdził, że "Zielony Ład jest wdrożeniem polityki PiS w praktyce". - Nie do końca więc wiem, o co chodzi politykom PiS-u - przyznał wiceminister rolnictwa.