advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Tusk poinformował o nocnej akcji służb. "Trzy osoby zatrzymane"

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
21.05.2024 17:32
Informowałem wczoraj o aresztowaniu dziewięciu osób, dzisiaj w nocy zatrzymano kolejne trzy osoby - przekazał we wtorek podczas konferencji premier Donald Tusk, odnosząc się do prób sabotażu i dywersji w Polsce.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Szef rządu podczas konferencji podkreślił, że "służby pracują tutaj naprawdę bardzo wydajnie, jeśli chodzi o te próby sabotażu i dywersji na terenie Polski i państw sąsiednich". Tusk wskazał na Litwę i Łotwę.

Tusk o próbach sabotażu w Polsce. Były kolejne aresztowania

- Informowałem wczoraj o aresztowaniu dziewięciu osób, dzisiaj w nocy zatrzymano kolejne trzy osoby - przekazał. Jednocześnie zaapelował, by w mediach nie pojawiały się spekulacje albo niesprawdzone informacje na temat aktów sabotażu i działań naszych służb. - Będziemy informowali na tyle, na ile to jest możliwe i celowe, o działaniach naszych służb - zapewnił. Premier dodał też, że sytuacja jest pod kontrolą i efektywność działania służb, nie tylko w jego ocenie, jest naprawdę imponująca.

Seria groźnych pożarów, i to nie tylko w Polsce. 'Element wojny kognitywnej'

Donald Tusk zaznaczył, że chciałby, "żebyśmy nie spekulowali w przestrzeni publicznej o tym, które ze zdarzeń w Polsce są być może efektem obcych służb, w tym rosyjskich i białoruskich". Jak przekazał, jest ścisłym porozumieniu z szefami służb, w tym z szefem MSWiA Tomaszem Siemoniakiem i będzie przekazywał "to, co można przekazać opinii publicznej". Szef rządu przyznał, że nie ma wątpliwości co do aktywności rosyjskich służb, współpracujących z białoruskimi. Tusk stwierdził, że działalność wschodnich agentów jest duża i "nie ma się co czarować".

Rosja stoi za pożarem na Marywilskiej? Tusk o ustaleniach służb

Donald Tusk, informując po posiedzeniu rządu o powołaniu nowej komisji ds. wpływów Rosji i Białorusi nawiązał do niedawnego pożaru hal przy ul. Marywilskiej w Warszawie. - Sprawdzamy wątki, one są dość prawdopodobne, że służby rosyjskie miały coś wspólnego z głośnym pożarem na Marywilskiej - powiedział.

Polskie służby nie działają, jak należy? 'Jesteśmy śmieszni'

Hala handlowa przy ulicy Marywilskiej w Warszawie spłonęła 12 maja. Znajdowało się w niej ponad 1400 sklepów i punktów usługowych. Trwa śledztwo prokuratury, które ma wyjaśnić wszystkie aspekty tego, co wydarzyło się w tej hali.

POSŁUCHAJ:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>