Iga Świątek z brązowym medalem IO. Fibak: Widziałem łzy
Iga Świątek w piątek zdobyła medal igrzysk olimpijskich w Paryżu. Polka pewnie pokonała Słowaczkę Annę Karolinę Schmiedlovą 6:2, 6:1 zdobywając brązowy medal.
- Zawsze będzie z tyłu w głowie u Igi, kibiców, że szkoda, iż nie więcej, ale medal to medal - mówił w TOK FM Wojciech Fibak, jeden z najlepszych polskich tenisistów, zwycięzca Australian Open. - Nigdy żadnej tenisistce ani tenisiście [polskim] nie udało się zdobyć medalu podczas igrzysk - zaznaczał.
- Nawet panu - zwrócił uwagę prowadzący Błażej Kulesza. - Za moich czasów niestety nie było tenisa [jako dyscypliny olimpijskiej]. To było moim marzeniem, aby wystąpić w igrzyskach - wyznał Fibak.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- W Igę wierzyłem. Dzisiaj to był spacerek, z wyjątkiem małej nerwowości na początku meczu - ocenił gość "Jeszcze więcej sportu". Mówił, że "absolutną sensacją" i przypadkiem było, że aż do tej fazy weszła Słowaczka. - Nie dorównywała Idze. Ale trzeba było z nią wygrać, Iga wykonała to zadanie - dodał.
Nieważny kolor
Prowadzący audycję zastanawiał się, czy na formę Słowaczki wpłynął mecz rozegrany dnia poprzedniego. Schmiedlova swój półfinałowy pojedynek rozegrała późno wieczorem, co mogło mieć wpływ na jej formę w piątek.
- Nie sądzę, by to było decydujące. Nagle kolejnego dnia wyrasta przed nią Iga Świątek, rakieta numer jeden światowego rankingu, a Słowaczka jest wyraźnie słabszą zawodniczką od Igi - zaznaczał Fibak.
Czy Iga Świątek będzie zadowolona z brązowego medalu? Dopytywał Kulesza. - Widziałem radość, widziałem łzy. Cieszyła się z tego medalu. Nieważny kolor, to medal olimpijski - mówił Fibak.
Świątek w półfinale przegrała z Chinką Qinwen Zheng 2:6, 5:7, z którą wcześniej mierzyła się wiele razy i zawsze zwyciężała. W finale Zheng spotka się z Chorwatką Donną Vekić.