,
Obserwuj
Polska

"Z niedowierzaniem przyjąłem słowa premiera". Koalicjant o Tusku: Za wcześnie się poddał

2 min. czytania
31.08.2024 13:49
- Credo Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u było następujące: będziemy dążyli do tego, żeby nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się porodem, by dziecko mogło być ochrzczone - mówił w TOK FM Michał Szczerba.
|
|
fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Donald Tusk niedawno przyznał, że w tej kadencji nie ma szans na zmianę przepisów dotyczących aborcji. Ich liberalizacja była jedną z głównych obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej.

- Z niedowierzaniem przyjąłem słowa premiera, który zbyt wcześnie się poddał - komentował w 'Wyborach w TOK-u' Krzysztof Kukucki, prezydent Włocławka z Lewicy. - Polki dały władzę Koalicji 15 października właśnie dlatego, że liczyły, iż te podstawowe prawa kobiet zostaną szybko zapewnione. Trzeba przekonywać PSL, pokazywać badania, jak się społeczeństwo zapatruje na tę kwestię - mówił. Przypomnijmy, to właśnie posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego - jednego z członków koalicji rządowej - zagłosowali przeciwko zmianom liberalizującymi dostęp do aborcji.

Gość TOK FM odniósł się również do nowych wytycznych dla szpitali. Według nich do przeprowadzenia legalnej terminacji wystarcza jedno orzeczenie lekarskie, a szpitale, które odmówią jej przeprowadzenia, będą karane. - To jest plasterek. Niewiele rozwiązujące łatanie dziury. Owszem, są nowe wytyczne, ale jestem przekonany, że znajdą się w Polsce lekarze i nawet całe szpitale, które będą na przekór tym instrukcjom nadal utrudniały Polkom dostęp do standardów europejskich - ocenił Kukucki.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Wy stworzyliście piekło kobiet"

Premiera krytykowała w TOK FM również posłanka PiS Anna Gembicka. - Tusk w zależności od humoru co chwila zmienia zdanie w sprawie aborcji. Przedmiotowo traktuje kwestię kobiet i aborcji - komentowała była ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

Polityczka spotkała się jednak z ripostą Michała Szczerby z KO, który przypomniał, że to właśnie za rządów PiS ograniczono Polkom dostęp do aborcji. Nawiązał do decyzji Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z 2020 roku, który za niekonstytucyjne uznał prawo dopuszczające przerywanie ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. - Credo Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u było następujące: będziemy dążyli do tego, żeby nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się porodem. By dziecko mogło być ochrzczone - mówił. - To wy stworzyliście piekło kobiet - zwrócił się do polityczki PiS.

Gość TOK FM zapewnił, że jego środowisko polityczne będzie "pracować nadal nad posłankami i posłami Polskiego Stronnictwa Ludowego", przekonując ich, by zmienili zdanie ws. aborcji. - Ale może trzeba będzie [do tej sprawy wrócić - przyp. red.] wrócić wtedy, kiedy będzie absolutna pewność, że nowy prezydent będzie prezydentem praw kobiet, a nie prezydentem piekła kobiet, jak Andrzej Duda - podkreślił polityk Koalicji Obywatelskiej.