Dziennikarka TVP chce przeprosin od byłego premiera. "Muszę się bronić"
Cała sprawa między Justyną Dobrosz-Oracz a Mateuszem Morawieckim zaczęła się pod koniec ubiegłego roku. Były premier zapytał dziennikarkę, czy 'opowie o swoich kontaktach z panem Rubcowem', czyli rosyjskim szpiegiem, który w Polsce udawał hiszpańskiego dziennikarza. Dobrosz-Oracz od razu zażądała przeprosin i uzyskała wsparcie od swojego pracodawcy, czyli TVP.
TV Republika to Jacek Kurski bis? 'Dobry wynik może być czymś trwałym'
Teraz, jak donoszą Wirtualne Media, dziennikarka TVP zdecydowała się na kolejny krok. - Długo czekałam na odruch przyzwoitości. Refleksję. Bez skutku. Nie mogę nie reagować na oszczerstwa. Nienawistne ataki. Krzywdzące mnie brednie. Muszę się bronić. Moja prawniczka wysłała byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu wezwanie do przeprosin. Jego sugestie, że miałam kontakt z rosyjskim szpiegiem Pawłem Rubcowem są całkowicie wyssane z palca. Nigdy go nie widziałam! Jeśli i tym razem nie będzie reakcji spotkamy się w sądzie. Dość kłamstw! - napisała Justyna Dobrosz-Oracz na Facebooku.
Justyna Dobrosz-Oracz. Kim jest gwiazda TVP?
Justryna Dobrosz-Oracz to polska dziennikarka, prezenterka i korespondentka sejmowa. W latach 2010-16 pracowała jako reporterka "Wiadomości" TVP. Została zwolniona po przejęciu władzy przez PiS, kiedy w TVP nadeszła "dobra zmiana" na czele z Jackiem Kurskim. Potem Dobrosz-Oracz pracowała w "Gazecie Wyborczej". Do TVP wróciła w 2024 roku.
Posłuchaj podcastu!