To drugi powód zwolnień z pracy. Częściej na L4 chodzimy tylko z powodu przeziębień
W sumie Polki i Polacy - jak wskazała stołeczna 'Gazeta Wyborcza' - spędzili na zwolnieniach związanych ze stresem i zaburzeniami adaptacyjnymi ponad 10,7 mln dni. Dla porównania z powodu depresji - 5,8 mln dni, a zaburzeń lękowych - 5,7 mln dni.
"To pierwszy raz, kiedy te dolegliwości wyprzedziły inne przyczyny, jak bóle grzbietu (9,2 mln dni) czy zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych (8,5 mln dni)" - czytamy w tekście.
Nadal na pierwszym miejscu, jak co roku, znalazły się ostre zakażenia górnych dróg oddechowych - "były one w sumie powodem 12,7 mln dni zwolnień lekarskich".
- Objawy ostrej reakcji na stres, wywołany np. wypadkiem, śmiercią bliskiej osoby, rozpadem związku czy problemami w pracy, ustępują w ciągu kilku dni. Gdy ten proces się przedłuża, mówimy o zaburzeniach adaptacyjnych - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" prof. Andrzej Kokoszka, psychiatra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" Kokoszka, "ludzie przestali wstydzić się brać zwolnienia lekarskie od psychiatrów i mówić o tym znajomym".
Posłuchaj podcastu!