,
Obserwuj
Polska

To drugi powód zwolnień z pracy. Częściej na L4 chodzimy tylko z powodu przeziębień

mm
2 min. czytania
10.02.2025 13:03
W 2024 roku częściej korzystaliśmy ze zwolnień lekarskich z powodu stresu i zaburzeń adaptacyjnych. Te problemy, wywołane m.in. wypadkami, trudnościami w pracy czy śmiercią bliskiej osoby, stały się drugim najczęstszym powodem nieobecności w pracy, zaraz po przeziębieniach.
|
|
fot. Albert Zawada / Agencja Wyborcza.pl

W sumie Polki i Polacy - jak wskazała stołeczna 'Gazeta Wyborcza' - spędzili na zwolnieniach związanych ze stresem i zaburzeniami adaptacyjnymi ponad 10,7 mln dni. Dla porównania z powodu depresji - 5,8 mln dni, a zaburzeń lękowych - 5,7 mln dni.

"To pierwszy raz, kiedy te dolegliwości wyprzedziły inne przyczyny, jak bóle grzbietu (9,2 mln dni) czy zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych (8,5 mln dni)" - czytamy w tekście.

Nadal na pierwszym miejscu, jak co roku, znalazły się ostre zakażenia górnych dróg oddechowych - "były one w sumie powodem 12,7 mln dni zwolnień lekarskich".

- Objawy ostrej reakcji na stres, wywołany np. wypadkiem, śmiercią bliskiej osoby, rozpadem związku czy problemami w pracy, ustępują w ciągu kilku dni. Gdy ten proces się przedłuża, mówimy o zaburzeniach adaptacyjnych - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" prof. Andrzej Kokoszka, psychiatra z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" Kokoszka, "ludzie przestali wstydzić się brać zwolnienia lekarskie od psychiatrów i mówić o tym znajomym".

Posłuchaj podcastu!