,
Obserwuj
Polska

Problemy słynnego "uzdrowiciela". Jest zawiadomienie do prokuratury ws. suplementów Jerzego Zięby

MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
21.03.2025 15:00
Jerzy Zięba, inżynier po AGH, znalazł się na celowniku Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Do prokuratury trafiło zawiadomienie ws. wytwarzania i handlu ascorbinianem sodu - donosi WP. Jerzy Zięba promuje tę postać witaminy C jako lek m.in. na nowotwory, choć brakuje ku temu dowodów naukowych.
|
|
fot. Wojciech Olkusnik / Wojciech Olkusnik/East News

 

  • Jerzy Zięba, jeden z najsłynniejszych szarlatanów w Polsce, od lat promuje stosowanie witaminy C w leczeniu m.in. nowotworów, mimo że skuteczność nie została potwierdzona badaniami naukowymi;
  • Zięba twierdzi, że jedynie 'opracowuje' suplementy marki Visanto, choć w sklepach internetowych figuruje jako założyciel firmy;
  • Wniosek o ściganie dotyczy obrotu produktami leczniczymi bez wymaganych zezwoleń, a także sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ludzi.

 

Witamina C produktem leczniczym

Jerzy Zięba, znany z promowania "alternatywnych" sposobów leczenia o nieudowodnionej skuteczności inżynier po AGH, promuje suplementy i witaminy. Za jedno z "cudownych lekarstw" Zięba uznaje witaminę C. Jak donosi portal WP, to właśnie jej wytwarzanie i handel zwróciło uwagę Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Złożył on zawiadomienie do prokuratury. Jerzy Zięba wg GIF ma obracać produktami leczniczymi bez wymaganych zezwoleń, a także sprowadzać niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi.

Wniosek o ściganie dotyczy wytwarzania i handlu ascorbinianem sodu, czyli witaminą C. Jerzy Zięba od lat promuje stosowanie wysokich dawek witaminy C jako leku na wiele dolegliwości, w tym raka. Zięba "opracowuje" i promuje suplementy diety marki Visanto. Choć teraz zaprzecza, aby firma ta należała do niego, to w wielu źródłach nadal figuruje jako "założyciel" Visanto. "GIF uznał, że witamina C promowana przez Ziębę jest produktem leczniczym. Ponieważ nie jest nigdzie zgłoszony, jego wytwarzanie i obrót na terenie Polski jest złamaniem wielu przepisów" - czytamy w tekście WP. Zięba był jednym z "uzdrawiaczy", których Wirtualna Polska opisywała w reporterskim serialu "Szarlatan" Michała Janczury.

Nowe kłopoty lekarza z 'Podziemia'. Łamanie praw pacjenta i groźba gigantycznej kary

WP podała, że Zięba "każde spotkanie z fanami w sieci zaczyna od reklamy jakiegoś preparatu marki Visanto. Na konferencjach promuje suplementy tej marki, tłumaczy, jak je stosować i jak cudowne mają działanie". Na sprzedawanej przez Visanto buteleczce z ascorbinianem sodu nie ma informacji, że jest to lek bądź suplement. Buteleczka jest jednak zabezpieczona korkiem, który służy do przekuwania igłą - sugerując, że jest to preparat do podawania dożylnie, domięśniowo bądź podskórnie.

To nie jest pierwsze zawiadomienie ws. Zięby

Zawiadomienie złożyła również izba lekarska. Chodzi o słowa Zięby, który na swoim kanale facebookowym stwierdził, że "umierają malutkie dzieci, odważę się to powiedzieć, zabijane przez lekarzy". Jednocześnie już trwa proces przed warszawskim sądem w sprawie produktów promowanych przez Jerzego Ziębę. "W 2019 roku policjanci weszli do magazynu sklepu internetowego Zięby w Rzeszowie i zabezpieczyli suplementy. Wtedy też istniało podejrzenie, że są to produkty lecznicze, które nie były dopuszczone do obrotu na terenie Polski" - czytamy na WP.

Posłuchaj: