Pół tysiąca dodatkowych policjantów w Wielkopolsce
Nowi policjanci po półrocznym przeszkoleniu będą pełnić służbę głównie na ulicach. Dzięki temu w Wielkopolsce ma być bezpieczniej. - Bez wątpienia największe braki mamy w służbie obchodowo-patrolowej. Chodzi o umundurowanych funkcjonariuszy, którzy codziennie będzie widać na ulicach aglomeracji wielkopolskiej. Chcemy też uzupełnić służby dochodzeniowe, kryminalne i drogówkę - mówi TOK FM komendant wielkopolskiej policji, Krzysztof Jarosz.
Podkreśla, że tegoroczny nabór będzie jednym z największych w policji w ostatnich latach. Oczywiście jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i komendant dostanie obiecane na to pieniądze.
A wiele wskazuje, że tak się stanie. - Od 1999 roku, czyli po reformie administracyjnej, w naszym regionie brakowało właśnie ok. pół tysiąca policjantów. Przez ostatnie 11 lat tylko o tym się mówiło, ale nie było możliwości, by pozyskać tak dużą liczbę osób. W ubiegłym roku komendant główny policji i szef MSWIA przyznał nam 373 etaty - tłumaczy komendant Jarosz.
- Realnie patrząc, myślę że dzięki temu do pracy przyjmę ok. 400-500 osób. To powinno uspokoić sytuację i sprawić, że na ulicach pojawi się naprawdę bardzo dużo policjantów - dodał szef wielkopolskiej policji.
Pierwsi nowo zatrudnieni funkcjonariusze rozpoczną służbę w drugiej połowie roku. Na początek każdy z nich zarobi na rękę niecałe 2 tys. zł.
Poznański narobiznes to poważny problem W komendzie wojewódzkiej powstaje wydział antynarkotykowy