,
Obserwuj
Polska

Komora hiperbaryczna w szpitalu HCP. Jedyna w zachodniej Polsce.

Karol Kański
2 min. czytania
21.02.2011 20:00
Przygotowania trwały pół roku, w końcu udało się. Pierwsi pacjenci są leczeni w komorze hiperbarycznej w Poznaniu. Urządzenie działa w szpitalu HCP przy ul. 28 Czerwca. I jest jedynym tego typu w całej zachodniej Polsce.

Mężczyzna, który jako pierwszy trafił do komory hiperbarycznej, w ubiegłym roku miał ciężki wypadek. Tramwaj, który wypadł z szyn zmiażdżył mu jedną z nóg. Lekarze starają się uratować drugą. - Początkowo wyglądało, że ona również nadaje się tylko do amputacji, ale spróbowaliśmy ją leczyć mówi TOK FM dyrektor szpitala dok Lesław Lenartowicz. - Teraz trwa proces leczeni tej nogi, myślę komora może to przyśpieszyć, dodaje.

I podkreśla, że komora hiperbaryczna jest ratunkiem w wielu innych przypadkach. Leczy się również chorych na sepsę, czy ciężko głuchotę, także pacjentów z ciężkimi poparzeniami, podtrutych czadem i z odmrożeniami. - Jest jedyną szansą dla pacjenta, który leży na oddziale intensywnej terapii, podaje się mu się duże ilości leków, antybiotyków, a mimo wszystko leczenie to nie jest skuteczne. Wówczas jedynym wyjściem może być właśnie podawanie tlenu pod wysokim ciśnieniem w komorze hiperbarycznej, mówi Lenartowicz. Poza tym komora pomaga u osób z trudno gojącymi się ranami (tzw. cukrzycowymi), czy stanami zapalnymi kości. Coraz częściej sprężony tlen podaje się chorym na stwardnienie rozsiane i bólami migrenowymi. Lekarze są jednomyślni - zastosowanie komory hiperbarycznej zwiększa się, a przez to możliwości pomocy najbardziej chorym pacjentom.

Jednorazowo do komory, którą od niedawna ma poznański szpital HCP może wejść 13 pacjentów. - Podczas seansu, który trwa ok. 90 minut trzykrotnie podawany jest im tlen pod ciśnieniem 2,5 atmosfery. W środku nad ich stanem czuwa medyk, opowiada TOK FM doktor Maciej Naskręt, kierownik wielkopolskiego centrum terapii hiperbarycznej leczenia ran. Każdy zabieg z użyciem komory jest nagrywany, poza tym obsługujący ją może rozmawiać z pacjentami przez zainstalowane na zewnątrz mikrofony. Ich ruchy widzi na monitorach. Od momentu, gdy szpital zakupił komorę coraz więcej osób chce z niej skorzystać. - Jest nią ogromne zainteresowanie, ale by tu trafić trzeba mieć skierowanie. Ostatecznie o zakwalifikowaniu do leczenia tą metodą decyduje lekarz komory hiperbarycznej, który bada chorego i sprawdza czy nie ma przeciwwskazań, dodaje doktor Naskręt.

Komora hiperabryczna w szpitalu na 28 Czerwca jest jedną z najnowocześniejszych w Polsce. Podobną ma jeszcze 5 innych lecznic w kraju.