,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Burza po nagraniu z Campusu Polska. Tak tłumaczy się Trzaskowski

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
26.08.2024 13:59
- Młodzież ma swoje prawa. Każdy, kto był na dyskotece, wie, jak wyglądają dyskoteki. Poprosiliśmy grzecznie, by w przyszłości zachowywać się grzeczniej - powiedział PAP Sławomir Nitras, komentując nagranie z imprezy Campus Polska, które wyciekło do sieci. Do sprawy odniósł się też Rafał Trzaskowski.
|
|
fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

W mediach społecznościowych zamieszczono nagranie z Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, na którym widać, jak osoby ze słuchawkami na uszach (podczas silent disco) skandują hasło "***** PiS". Za konsolą DJ-ską widać kilka osób, w tym ministra sportu Sławomira Nitrasa i ministra ds. UE Adama Szłapkę. 

Sprawa wywołała lawinę komentarzy. Głos zabrał m.in. szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, który oświadczył, że ministrowie zachowali się "skandalicznie". 

- Wielkim skandalem jest to, jak oni się zachowują. Wielkim skandalem jest również to, że wczoraj zorganizowali sobie taką imprezę, a przecież właśnie wczoraj zginęło dwóch strażaków, którzy nieśli pomoc poszkodowanym w Poznaniu. Ministrowie rządu Donalda Tuska zorganizowali sobie imprezę w dniu, w którym składaliśmy kondolencje rodzinom poległych strażaków - krytykował Błaszczak.

Nagranie z Campus Polska. Tak tłumaczy się Trzaskowski

Polska Agencja Prasowa poprosiła o komentarz samego Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy i organizator Campusu Polska powiedział: "Młodzi ludzie puszczają muzykę. Jak puścili coś nieodpowiedzialnego, była natychmiast reakcja. Co tu więcej powiedzieć?".

Z kolei Sławomir Nitras powiedział PAP, że to była dyskoteka zorganizowana wieczorem, "po Campusie", przez młodzież. - Jak usłyszałem taką piosenkę, to poprosiłem, żeby więcej tego nie robić - powiedział Nitras. Dopytywany, czy piosenka była śpiewana raz, odparł, że "nie słyszał więcej".

Tak przywitali Andrzeja Dudę na Stadionie Śląskim. Prezydent nie miał powodów do radości

- Młodzież ma swoje prawa, jest wieczór. Każdy, kto był na dyskotece, wie, jak wyglądają dyskoteki. Poprosiliśmy grzecznie, by w przyszłości zachowywać się grzeczniej - przekonywał Nitras.

Zapytany, czy uczestnik Campusu, który umieścił nagranie w mediach społecznościowych, poniesie jakieś konsekwencje - Nitras odpowiedział, że "nic mu o tym nie wiadomo". Zapewniał, że "nawet nie wie, kto to był".