Burza po nagraniu z Campusu Polska. Tak tłumaczy się Trzaskowski
W mediach społecznościowych zamieszczono nagranie z Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, na którym widać, jak osoby ze słuchawkami na uszach (podczas silent disco) skandują hasło "***** PiS". Za konsolą DJ-ską widać kilka osób, w tym ministra sportu Sławomira Nitrasa i ministra ds. UE Adama Szłapkę.
Sprawa wywołała lawinę komentarzy. Głos zabrał m.in. szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, który oświadczył, że ministrowie zachowali się "skandalicznie".
- Wielkim skandalem jest to, jak oni się zachowują. Wielkim skandalem jest również to, że wczoraj zorganizowali sobie taką imprezę, a przecież właśnie wczoraj zginęło dwóch strażaków, którzy nieśli pomoc poszkodowanym w Poznaniu. Ministrowie rządu Donalda Tuska zorganizowali sobie imprezę w dniu, w którym składaliśmy kondolencje rodzinom poległych strażaków - krytykował Błaszczak.
Nagranie z Campus Polska. Tak tłumaczy się Trzaskowski
Polska Agencja Prasowa poprosiła o komentarz samego Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy i organizator Campusu Polska powiedział: "Młodzi ludzie puszczają muzykę. Jak puścili coś nieodpowiedzialnego, była natychmiast reakcja. Co tu więcej powiedzieć?".
Z kolei Sławomir Nitras powiedział PAP, że to była dyskoteka zorganizowana wieczorem, "po Campusie", przez młodzież. - Jak usłyszałem taką piosenkę, to poprosiłem, żeby więcej tego nie robić - powiedział Nitras. Dopytywany, czy piosenka była śpiewana raz, odparł, że "nie słyszał więcej".
Tak przywitali Andrzeja Dudę na Stadionie Śląskim. Prezydent nie miał powodów do radości
- Młodzież ma swoje prawa, jest wieczór. Każdy, kto był na dyskotece, wie, jak wyglądają dyskoteki. Poprosiliśmy grzecznie, by w przyszłości zachowywać się grzeczniej - przekonywał Nitras.
Zapytany, czy uczestnik Campusu, który umieścił nagranie w mediach społecznościowych, poniesie jakieś konsekwencje - Nitras odpowiedział, że "nic mu o tym nie wiadomo". Zapewniał, że "nawet nie wie, kto to był".