Burza ws. nagrania z Campusu Polska. Marcin Romanowski zapowiada kroki
"Zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia wykroczenia z art. 141 Kodeksu wykroczeń, zgonie z którym, kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł albo kary nagany - przez Sławomira Nitrasa, Adama Szłapkę, Mikołaja Wasiewicza oraz inne nieustalone osoby" - brzmi treść zawiadomienia do Komendy Miejskiej Policji w Olszynie podpisana przez Marcina Romanowskiego z Suwerennej Polski.
Romanowski wskazał, że w trakcie wydarzenia Campus Polska Przyszłości w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie) doszło do "naruszenia porządku publicznego w związku z używaniem licznych wulgaryzmów". Mowa o sytuacji, która miała miejsce podczas silent disco, gdzie młodzi ludzie publicznie śpiewali "pełną wulgaryzmów piosenkę Cypisa 'JBĆ PiS'".
Burza wokół tegorocznej edycji Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie rozpoczęła się, gdy w mediach społecznościowych zamieszczono nagranie, na którym słychać, jak osoby ze słuchawkami na uszach (podczas silent disco) skandują hasło "***** PiS". Za konsolą DJ-ską widać kilka osób, w tym ministra sportu Sławomira Nitrasa i ministra ds. UE Adama Szłapkę.
Sprawa wywołała lawinę komentarzy. Głos zabrał m.in. poseł Suwerennej Polski Sebastian Kaleta.
"Teraz nie dziwi dlaczego Niemcy tak mocno inwestują w ten projekt (Campus Polska Przyszłości - red.). Zdziczenie i sprowadzanie sporu politycznego do ośmiu gwiazdek to jest ich cel, który niestety osiągają. Mimo wszystko przykro się patrzy na to, że szkolona przez Trzaskowskiego młodzieżówka, aspirująca do bycia w przyszłości elitą polityczną, prezentuje taki poziom..." - krytykował Kaleta.
Nagranie z Campus Polska. Tak tłumaczy się Trzaskowski
Polska Agencja Prasowa poprosiła o komentarz samego Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy i organizator Campusu Polska powiedział: "Młodzi ludzie puszczają muzykę. Jak puścili coś nieodpowiedzialnego, była natychmiast reakcja. Co tu więcej powiedzieć?".
Z kolei Sławomir Nitras powiedział PAP, że to była dyskoteka zorganizowana wieczorem, "po Campusie", przez młodzież. - Jak usłyszałem taką piosenkę, to poprosiłem, żeby więcej tego nie robić - powiedział Nitras. Dopytywany, czy piosenka była śpiewana raz, odparł, że "nie słyszał więcej".
Krówki z ukrytymi wulgaryzmami trafiły do dzieci z półkolonii. 'Zaniemówiliśmy'
- Młodzież ma swoje prawa, jest wieczór. Każdy, kto był na dyskotece, wie, jak wyglądają dyskoteki. Poprosiliśmy grzecznie, by w przyszłości zachowywać się grzeczniej - przekonywał Nitras.
Zapytany, czy uczestnik Campusu, który umieścił nagranie w mediach społecznościowych, poniesie jakieś konsekwencje - Nitras odpowiedział, że "nic mu o tym nie wiadomo". Zapewniał, że "nawet nie wie, kto to był".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>