advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Wielkopolskie

Bunkrów to tu nie ma? W Poznaniu mają być. Ładne, deweloperskie

Maciej Szefer
2 min. czytania
07.03.2025 11:20
Trzy nowe miejsca schronienia dla ludności mają powstać w ciągu kilku lat w Poznaniu. Tego typu inwestycje w stolicy Wielkopolski zapowiedział prezydent Poznania, który odpowiednio wyposażone schrony chce budować rękami deweloperów.
|
|
fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl
  • Jacek Jaśkowiak chce dogadać się z deweloperami i zdjąć z nich niektóre obowiązki w zamian za odpowiednio wyposażone schrony w halach garażowych;
  • Jeden taki schron miałby powstać w hali na samochody w budynkach planowanych w miejscu dawnego marketu na północy Poznania;
  • Jednak przeciwko budowaniu bloków w tym miejscu protestują mieszkańcy okolicznych osiedli.

Jacek Jaśkowiak chce dogadać się z deweloperami stawiającymi nowe bloki w mieście i zdjąć z nich niektóre obowiązki - w zamian za odpowiednio wyposażone miejsca ochrony ludności w halach garażowych. - Chcę w tym zakresie wykorzystać doświadczenia ukraińskie z Kijowa czy naszego partnerskiego miasta - Charkowa - przekazał prezydent Poznania podczas rozmów z dziennikarzami przy otwarciu nowej inwestycji pod Centrum Kultury Zamek.

Jaśkowiak był dopytywany przez dziennikarzy, jak chce budować schrony i czy budowa nowych miejsc tego typu to realna perspektywa na najbliższych kilka lat. - Zamiast dróg rowerowych czy przedszkoli inwestorzy mogliby stawiać hale garażowe o mocniejszych stropach. Tak buduje się w Szwajcarii czy Finlandii - wskazał prezydent i zadeklarował, że zamierza na ten temat rozmawiać z inwestorami.

Atutem tego typu rozwiązań jest dostęp do niezbędnych instalacji: wodociągowych, elektrycznych czy kanalizacji. Miejsca schronienia dla ludności muszą mieć też dobrą wentylację, a takie są z reguły montowane w podziemnych halach garażowych.

Po trzech latach wojny w Polsce wciąż tego nie ma. 'Trochę mnie zatkało'

Schron na osiedlu, którego nie chcą mieszkańcy?

Schron w hali na samochody ma się pojawić w budynkach planowanych w miejscu dawnego marketu na północy Poznania. Przeciwko budowaniu bloków protestują tam jednak mieszkańcy okolicznych osiedli.

W rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" prezydent Jaśkowiak dopuścił możliwość zbudowania tam osiedla w imię kompromisu, na który składa się właśnie stworzenie miejsc ochrony ludności dla mieszkańców sąsiednich bloków.

Obecnie w miejscach tymczasowego schronienia w Poznaniu mogłoby pomieścić się zaledwie 40 tysięcy osób. W ciągu czterech lat ta liczba ma się zdecydowanie zwiększyć. Wszystkie obiekty mają być też dokładnie oznaczone, a poszczególne symbole mają być czytelne i jednoznaczne w interpretacji dla mieszkańców miasta.