advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Będzie można strzelać do niedźwiedzi w Bieszczadach? Jest decyzja Sejmu. "24-godzinne dyżury"

2 min. czytania
18.04.2026 19:05

Sejm uchwalił w piątek ustawę, która ma pozwolić myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem amunicji niepenetracyjnej. Zmiany mają zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców gmin.

niedźwiedź
niedźwiedź
fot. BEATA OLEJARKA/AGENCJA SE/East News

Będzie można strzelać do niedźwiedzi w Bieszczadach? "24-godzinne dyżury"

Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 260 posłów, 6 było przeciw, a 166 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Chodzi o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Ustawa zakłada, że płoszenie osobników niedźwiedzia brunatnego lub żubra na podstawie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) byłoby możliwe "z wykorzystaniem broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną, w tym przez osoby uprawnione do posiadania broni w celach łowieckich, o ile przewiduje to zezwolenie" (chodzi o amunicję zadającą ból, ale nie zabijającą zwierzęcia, np. gumowe kule - red.).

- Zwierzę odczuje tylko lekki dyskomfort, ale nauczy się, by w to miejsce nie wracać - skomentowała w rozmowie z TOK FM posłanka klubu Centrum Elżbieta Burkiewicz.

Jak od razu dodała, program zakłada też dbanie, by nie wyrzucać śmieci "w sposób niekontrolowany, by śmietniki były zabezpieczone trwale, by w lesie były drzewa owocowe, które będą zapewniały odpowiednią ilość karmy dla niedźwiedzi". 

Jak podkreślili autorzy projektu ustawy w uzasadnieniu, w związku ze wzrastającą populacją niedźwiedzia brunatnego w Bieszczadach coraz częściej dochodzi do pojawiania się niedźwiedzi wśród zabudowań, gdzie szukają pokarmu. Wskazali, że niedźwiedzie łatwo przyzwyczają się do miejsca i sposobu zdobywania pokarmu, dlatego konieczne jest wyrobienie w takich zwierzętach niechęci zbliżania się do domów w celu poszukiwania pokarmu.

"24-godzinne dyżury" 

Wiele gmin sygnalizuje, że brakuje odpowiednio przeszkolonych i wyposażonych w sprzęt osób, które mogłyby odstraszać tak duże i niebezpieczne zwierzęta jak niedźwiedzie i żubry. Zwrócono uwagę, że z badań przeprowadzonych w Puszczy Białowieskiej wynika, że w zdecydowanej części przypadków żubry uciekają przed człowiekiem, a głównymi przyczynami ich ataków było zbyt bliskie podejście lub celowe, nieumiejętne płoszenie.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.

Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]

1/10 W niedzielę odbyły się wybory na Węgrzech, w których TISZA zwyciężyła nad Fideszem. Która partia będzie trzecią siłą w Zgromadzeniu Narodowym?

Elżbieta Burkiewicz zastrzegła w tym kontekście, że została już stworzona specjalna grupa interwencyjna. - To jest jedenaście osób, które są przeszkolone - dopowiedziała. Wyjaśniała, że w okresie, kiedy niedźwiedzie są aktywne, czyli od wiosny do jesieni, osoby te będą pełnić 24-godzinne dyżury. - Każdy mieszkaniec może zadzwonić, widząc niedźwiedzia. Będziemy mieć więc bardzo dobre rozwiązanie, które zapewni bezpieczeństwo i ludzi, i zwierząt chronionych - podkreśliła. 

Wnioskodawcy zastrzegli też, że niedźwiedź i żubr są gatunkami objętym ochroną gatunkową i wszelka ingerencja w ich populację musi być poprzedzona stosownym zezwoleniem właściwego organu ochrony przyrody (najczęściej jest nim RDOŚ).

Źródło: TOK FM, PAP

Redakcja poleca