Ziemkiewicz w Kanale Zero. Wielowieyska wzburzona. "Zło w czystej postaci"
Rafał Ziemkiewicz był w minioną niedzielę gościem Kanału Zero. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim odniósł się do tragicznych wydarzeń sprzed roku. Chodzi o śmierć syna Magdaleny Filiks, posłanki Koalicji Obywatelskiej. Przypomnijmy - chłopiec popełnił samobójstwo. Był ofiarą pedofila. W publikacjach na ten temat media rządowe ujawniły tak wiele informacji, że opinia publiczna mogła zidentyfikować, o kogo chodzi.
W Kanale Zero Ziemkiewicz obraził Magdalenę Filiks. Nazwał ją m.in. "patusiarą - sfiksowaną na punkcie walki z PiS-em". Mówił, że posłanka "zostawiała swojego syna z pedofilem". Wideo z wywiadu szybko rozeszło się po mediach społecznościowych, wywołując liczne komentarze oburzenia.
Wielowieyska o słowach Ziemkiewicza: Łajdactwo
- Muszę przyznać, że takiego łajdactwa dawno nie słyszałam. Rafał Ziemkiewicz zaatakował Magdalenę Filiks, posłankę Koalicji Obywatelskiej - powiedziała w poniedziałkowym "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska. - Atakowanie matki, której syn popełnił samobójstwo, jest czymś niewyobrażalnym. (…) Jestem wzburzona. Nie ukrywam. Jestem zdenerwowana, ponieważ uważam, że to jest zło w czystej postaci - dodała.
Wielowieyska ponownie opisała krótko całą sprawę. Przypomniała, że syn posłanki "został skrzywdzony przez pedofila". - Kiedy tylko ta informacja dotarła do rodziców i przełożonych pedofila, sprawa natychmiast ruszyła w prokuraturze. Pedofil został skazany - mówiła. Dziennikarka podkreślała, że "nikt nie zamiatał tej sprawy pod dywan, ale nie ujawniano jej ze względu na dobro dziecka". - I co zrobiło Radio Szczecin i Tomasz Duklanowski [były naczelny rozgłośni - red.]? A także Michał Rachoń, Dawid Wildstein, Dariusz Matecki - ówczesny radny Solidarnej Polski, a dziś poseł PiS? Otóż ujawnili tyle danych, że można było bardzo łatwo zidentyfikować, o jakiego chłopca chodzi. Byli zaślepieni nienawiścią do PO i nie zważali na krzywdę dziecka - mówiła dalej prowadząca "Poranek Radia TOK FM".
Wielowieyska przypomniała, że mnóstwo osób - także ze środowiska konserwatywnego - ostrzegało, by tej sprawy nie nagłaśniać, bo "jest to ponowne krzywdzenie dziecka". Mówił tak m.in. publicysta Tomasz Terlikowski czy - na antenie Radia TOK FM - Błażej Kmieciak, były szef Państwowej Komisji ds. Pedofilii. - Mimo to wszyscy ci ludzie zaatakowali matkę i dziecko w sposób bezpardonowy. Chłopiec popełnił samobójstwo. Oni więc wystraszyli się i zaczęli kłamać, że dane dziecka ujawnił poseł PO, podczas gdy to oni to robili systematycznie - przekonywała Wielowieyska.
Rządowe media całą sprawę opisywały jako "aferę pedofilską Platformy Obywatelskiej", bo pedofil pracował w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego i był członkiem PO. Pierwsza publikacja dziennikarza Radia Szczecin Tomasza Duklanowskiego na ten temat pojawiła się pod koniec grudnia 2022 roku. A wyrok w sprawie pedofila zapadł rok wcześniej - w grudniu 2021 roku. Mężczyzna został skazany na ponad cztery lata więzienia.
- Po tym wszystkim Ziemkiewicz łazi po mediach i opowiada takie rzeczy. Muszę powiedzieć, że mnie krew zalewa. Czegoś takiego dawno nie widziałam. Takiego świństwa i takiego łajdactwa - podsumowała Wielowieyska, nie kryjąc wzburzenia.
Andrzej Duda ułaskawił dwie osoby. Nieoficjalnie: Bardzo znane nazwiska