Burza po słowach Angeli Merkel na temat Polski. "Grają na rosyjską propagandę"
Słowa byłej kanclerz Niemiec sugerujące, że m.in. Polska nie chciała rozmawiać z Putinem w 2021 roku, wywołały lawinę komentarzy. "Angela Merkel swoim bezmyślnym wywiadem dowiodła, że jest w czołówce najbardziej szkodzących Europie polityków niemieckich w ostatnim stuleciu" - ocenił były premier Mateusz Morawiecki.
- Angela Merkel stwierdziła, że w czerwcu 2021 Putin mógł nie traktować poważnie porozumienia mińskiego, stąd próba inicjatywy rozmów UE z Rosją, której miały sprzeciwić się Polska i państwa bałtyckie;
- Wypowiedź Merkel wywołała oburzenie w Polsce i za granicą;
- Politycy, w tym m.in. Mateusz Morawiecki i Piotr Muller, skrytykowali Merkel za jej politykę wobec Rosji oraz za próbę obarczenia Polski odpowiedzialnością za rosyjską agresję.
W rozmowie z węgierskim kanałem internetowym "Partizan" była niemiecka kanclerz Angela Merkel przyznała, że w czerwcu 2021 r. odniosła wrażenie, że Władimir Putin "nie traktuje już porozumienia mińskiego poważnie". Dlatego wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem "chciała nowego formatu", by "bezpośrednio jako UE rozmawiać z Putinem". - Ale nie wszyscy to poparli. Przede wszystkim państwa bałtyckie i Polska były przeciwne, bo obawiały się, że nie ma wspólnej polityki wobec Rosji - powiedziała Merkel.
Wywiad Merkel wywołał burzę część mediów i komentatorów uznało, że była kanclerz Niemiec obwinia w ten sposób Polskę i kraje bałtyckie o wybuch wojny w Ukrainie. Wspomniane porozumienia mińskie to umowy podpisane w Mińsku w 2014 i 2015 roku, mające na celu zakończenie konfliktu na wschodniej Ukrainie.
Polska Agencja Prasowa zwraca uwagę, że Angela Merkel nie wypowiedziała słów o "współwinie Polski za wojnę Putina" (jakie poniosły się po sieci). To przedstawiona przez dziennik "Bild" interpretacja jej wypowiedzi, że w 2021 r. Warszawa i kraje bałtyckie były przeciwne jej pomysłowi "nowego formatu" rozmów między UE a Rosją. Omówienie wywiadu byłej kanclerz niemiecka gazeta opatrzyła na swoim portalu tytułem "Wybuchowy wywiad: Merkel obarcza Polskę współwiną za wojnę Putina".
Wypowiedź byłej kanclerz Niemiec spotkała się z oburzeniem wielu polityków w Polsce i zagranicą. "Angela Merkel swoim bezmyślnym wywiadem dowiodła, że jest w czołówce najbardziej szkodzących Europie polityków niemieckich w ostatnim stuleciu" - ocenił były premier Mateusz Morawiecki na platformie X.
"Skandaliczna wypowiedź Angeli Merkel. Wieloletnia mentorka i promotorka kariery Tuska uważa, że to Polska i Kraje Bałtyckie przyczyniły się do wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Panie Tusk, czy za to też będzie Pan całował Merkel po rękach?" - napisał z kolei poseł PiS Mariusz Kamiński.
Słowa Merkel skomentowała również ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050. - Te słowa grają na rosyjską propagandę. Sugerowanie winy za wojnę, bo ktoś z Rosją nie siadł na czas i wystarczająco nisko jej się nie ukłonił to absurd. Byłoby jeszcze gorzej - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz na antenie Polsat News.
"Trudno nie odnieść wrażenia, że była kanclerz Niemiec, Angela Merkel, próbuje dziś zrzucić odpowiedzialność za błędy własnej polityki na innych. Sugerowanie, że Polska w jakikolwiek sposób ponosi współodpowiedzialność za rosyjską agresję na Ukrainę, jest nie tylko niepoważne, ale i całkowicie oderwane od faktów. To właśnie Niemcy - pod rządami Merkel - przez lata konsekwentnie prowadziły proputinowską, prorosyjską politykę, która uzależniła całą Europę od rosyjskiego gazu i dała Kremlowi potężne narzędzie nacisku" - przypomniał na platformie X Piotr Muller.
Głos zabrał też przewodniczący komisji spraw zagranicznych estońskiego parlamentu Marko Mihkelson, który wprost wskazuje, że Angela Merkel obwinia państwa bałtyckie i Polskę "za wywołanie imperialnej wojny Rosji".
Po burzy, jaka przetoczyła się w mediach społecznościowych Polska Agencja Prasowa skierowała do biura byłej kanclerz prośbę o rozwinięcie tej wypowiedzi wraz z pytaniem, czy podziela interpretację jej słów zaprezentowaną przez "Bilda".
Źródło: PAP, X