,
Obserwuj
Świat

Dwie rzeczy, jakie Nawrocki przywiezie z USA. "To może mieć znaczenie"

Koprz
2 min. czytania
04.09.2025 06:48

Karol Nawrocki przywiezie z Waszyngtonu obietnicę Donalda Trumpa, że amerykańscy żołnierze pozostaną w Polsce, a może będzie ich tutaj więcej. - To można uznać za sukces - mówił w TOK FM prof. Jakub Godzimirski. Wskazał też, jakie znaczenie dla kolejnych wyborów w Polsce mogą mieć relacje obu przywódców.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Obietnica Donalda Trumpa w sprawie wojsk USA w Polsce to sukces - ocenił w TOK FM prof. Jakub Godzimirski;
  • Karol Nawrocki już zaprosił Donalda Trumpa do Polski, co zdaniem eksperta może mieć znaczenie dla przyszłej sytuacji politycznej w Polsce.

Karol Nawrocki w środę w Waszyngtonie spotkał się z Donaldem Trumpem. Najważniejsze słowa, jakie padły podczas oficjalnej części rozmów obu przywódców w Białym Domu, dotyczyły obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Trump zapewnił, że wojskowi z USA pozostaną na terenie naszego kraju, a być może będzie ich tutaj więcej.

Karol Nawrocki przyznał, że ta kwestia została poruszona również podczas nieoficjalnej części spotkania. - Zdradzę państwu, że rozmawialiśmy o rozszerzeniu komponentu amerykańskich żołnierzy w Polsce. Od jutra pan sekretarz Hegseth i pan minister Cenckiewicz będą przygotowywać rozwiązania, które będą dobre dla Polski i będą także interesujące dla polskiej opinii publicznej - dodał Karol Nawrocki.

- To można uznać za sukces - komentował w TOK FM prof. Jakub Godzimirski z Norweskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Przypomnijmy, deklaracja Donalda Trumpa padła po tym, jak jego urzędnicy zapowiadali ograniczanie obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Europie. Sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił w kwietniu o redukcji liczby amerykańskich żołnierzy na naszym kontynencie o 10 proc. w ciągu pięciu lat.

Gość TOK FM zastrzegł jednak, że obecność wojsk USA w Polsce ma charakter głównie symboliczny. Chodzi o to, żeby odstraszać Rosję od naszego kraju, ale bezpieczeństwo mogą mu zapewnić wyłącznie polscy wojskowi.

Jaki jest bilans spotkania Nawrockiego z Trumpem? Ekspert wskazuje na kolejne wybory

Prof. Jakub Godzimirski zwrócił uwagę, że Karol Nawrocki i PiS mogą ten waszyngtoński "sukces" wykorzystać w krajowej polityce. Zwłaszcza że Nawrocki zaprosił amerykańskiego przywódcę do Polski i dodał, że do tej wizyty może dojść w przyszłym roku.

- Gdyby odbyła się w przyszłym roku, to na pewno zostałaby wykorzystana w polskim kontekście politycznym. Wiemy, że za dwa lata mają być u nas wybory parlamentarne. Więc coś takiego (ewentualna wizyta Trumpa - przyp. red.) zostałoby użyte do tego, by wzmocnić poparcie dla Zjednoczonej Prawicy. Więc mogłoby to mieć wpływ na sytuację w Polsce - podkreślił rozmówca Filipa Kekusza.

Redakcja poleca

Kierunek takiego starcia prawicy z rządem zasygnalizował po spotkaniu z Trumpem sam Nawrocki. Przedstawił swoją wizytę w Białym Domu jako dowód swojej sprawczości, a przy okazji wbija szpilę rządowi Donalda Tuska. - Ja dziś w Waszyngtonie reprezentowałem rację państwa polskiego, wykonując zadanie, którego polski rząd nie potrafi wykonać, bo nie radzi sobie od dwóch lat w relacjach polsko-amerykańskich. Więc cieszę się, że może załatwić to prezydent Polski - powiedział Nawrocki.