,
Obserwuj
Świat

Po co Orban poleciał do Putina? "To nie tak, że Węgry nie mają wyboru"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
28.11.2025 20:27

Zdaniem Andrzeja Sadeckiego wizyta węgierskiego premiera na Kremlu dotyczyła nie tylko dalszych dostaw surowców z Rosji. - Orban zabiega o to, żeby przed wyborami nic niepokojącego się nie wydarzyło, stąd wizyty w Waszyngtonie i w Moskwie - mówił w TOK FM ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. 

  • Viktor Orban spotkał się z Władimirem Putinem;
  • O czym rozmawiali przywódcy Rosji i Węgier?
  • Po co Orban poleciał do Putina? Zdaniem eksperta chodzi o coś więcej niż tanie surowce.

Viktor Orban spotkał się w piątek w Moskwie z Władimirem Putinem. Rozmowa z rosyjskim dyktatorem dotyczyła przede wszystkim dostaw rosyjskiego gazu na przyszły rok. Nastroje w Moskwie były szampańskie. A rosyjski dyktator i szef węgierskiego rządu nie szczędzili sobie komplementów.

Po co Orban poleciał do Putina?

- Myślę, że to się wpisuje w wieloletnią politykę Orbana. Było to czternaste spotkanie Orbana z Putinem w ostatnich 15 latach. Trzecie zresztą od inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Oficjalnie Orban twierdzi, że będzie zabiegał o utrzymanie importu rosyjskich surowców, natomiast na pewno te rozmowy dotyczą też innych kwestii - wskazał w "Popołudniu Radia TOK FM" Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Jak wymieniał, Węgry są zaangażowane w budowę elektrowni jądrowej z Rosją oraz są przed wyborami. - Orban też chyba zabiega więc o to, żeby przed wyborami nic niepokojącego się nie wydarzyło, stąd wizyty w Waszyngtonie i w Moskwie - ocenił rozmówca Anny Piekutowskiej. 

Przypomniał też, że Węgry faktycznie około 80-90 proc. ropy i gazu importują z Rosji. - Ale też nie jest tak, że Węgry nie mają wyboru.  Węgry mają różne inne źródła dostępne. Mają łączniki z Chorwacją, Rumunią, Słowacją itd. Stąd to jest w pewnym sensie wybór polityczny - podkreślił. 

Quiz:

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/0

    W tle Ukraina i wybory na Węgrzech

    Węgierski premier miał także rozmawiać z Putinem o organizacji w Budapeszcie szczytu przywódców Rosji i USA. 

    Zdaniem eksperta opowieść o tym, że Orban mógłby być mediatorem w sprawie Ukrainy, jest węgierskiemu premierowi potrzebna, bo umożliwiałoby mu to uzasadnianie jego dotychczasowej polityki, która jest prowadzona pod hasłem pokoju. - Oczywiście to jest taki pokój, który musimy brać cudzysłów. Przecież jeśli wsłuchamy się w to, co Węgrzy mówią, to władze węgierskie są przeciwne wspieraniu Ukrainy i w zasadzie otwarte na ustępstwa wobec Rosji - powiedział Sadecki.

    Redakcja poleca

    Przypomnijmy, że Orban poparł w zeszłym tygodniu 28-punktowy plan pokojowy w jego pierwotnej wersji.

     - To jest ta właśnie “wyważona opinia Orbana w kwestii Ukrainy”, o której mówił dziś Putin. Myślę, że to jest najlepsze potwierdzenie, jakie jest nastawienie Orbana wobec wojny. Ale jeśliby się odbył szczyt w Budapeszcie, na który by przyjechał Putin i Trump, to Orban mógłby argumentować: "Miałem od początku rację, zabiegając o pokój, jestem dzisiaj gospodarzem szczytu". Więc  byłoby to bardzo ważne również w kontekście wyborczym - wskazał gość TOK FM.

    - Natomiast dzisiaj wydaje się, że szybko do szczytu między przywódcami Stanów i Rosji nie dojdzie - podsumował Sadecki.

    Źródło: TOK FM /Fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News