,
Obserwuj
Świat

Sikorski ostrzega. "Rosjanie szykują coś dużego"

2 min. czytania
25.09.2026 10:10

- Otrzymujemy informacje z wielu źródeł, że Rosjanie szykują coś dużego - powiedział w czwartek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski w rozmowie w Council on Foreign Relations w Nowym Jorku. Minister mówił również o obawach Białorusi o wciągnięcie do wojny.

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. VYACHESLAV PROKOFYEV/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co mogą szykować Rosjanie zdaniem Radosława Sikorskiego?
  • Czym są zaniepokojeni Białorusini?
  • Czy zdaniem wicepremiera Polska będzie walczyć?

- Otrzymujemy informacje (...) nie zdradzamy źródeł, ale jest ich wiele, że Rosja szykuje coś dużego w tym roku - powiedział Sikorski podczas moderowanej rozmowy razem z szefową dyplomacji Rumunii Oaną Toiu.

- Myślimy również, że opinia publiczna istnieje nawet w dyktaturach i uważam, że Putin potrzebuje pretekstu do mobilizacji, więc mogą przeprowadzić atak pod fałszywą flagą, aby powiedzieć Rosjanom: „jesteśmy atakowani i dlatego musimy się zmobilizować" - dodał.

Pytany o potencjalne inne scenariusze „czegoś dużego", Sikorski - który w środę spotkał się po raz pierwszy z szefem dyplomacji Białorusi Maksymem Ryżenkowem - powiedział, że „Białorusini są bardzo zaniepokojeni wciągnięciem w wojnę".

- Jak wiecie, w Narwie w Estonii większość stanowią Rosjanie. W niektórych miastach na Łotwie również Rosjanie stanowią większość. Chcieliby mieć most lądowy z Białorusi do enklawy królewieckiej przez Litwę. Nie wiemy, co zrobią, ale musimy się przygotować, żeby ich odstraszyć - wymieniał minister.

Ocenił jednocześnie, że Rosja byłaby „szalona", gdyby zdecydowała się na pełnoskalową inwazję, dlatego spodziewa się czegoś mniej jednoznacznego, co też utrudniłoby uruchomienie artykułu 5. NATO o wzajemnej obronie.

Pytany, czy Polska byłaby w stanie obronić się bez pomocy USA, Sikorski przypomniał, że Polska walczyła z Rosją jeszcze przed powstaniem Stanów Zjednoczonych i tym razem również stanęłaby do walki.

Karty Rosji

Wicepremier ocenił też, że obecna rosyjska strategia zdaje się polegać na odcięciu Ukrainy od dostaw z Zachodu, co tłumaczy uderzenia na przejścia graniczne z Polską. Przyznał, że te uderzenia budzą niepokój w Polsce, bo rosyjskie rakiety nie zawsze trafiają do celu.

Sikorski zauważył, że Rosja, choć jej gospodarka cierpi, a jej rezerwy się kurczą, może kontynuować swoją wojnę przez kolejny rok lub dwa, „chyba że Ukraina zniszczy ponad połowę mocy przerobowych rafinerii".

- Rosja uważa, że ma jeszcze dwie karty do rozegrania: mobilizację i ostrą zimę, a także zniszczenie ukraińskiej sieci energetycznej, systemów ciepłowniczych i dużych firm, co się dzieje i co niszczy ukraińską gospodarkę, ale Ukraińcy również mają, jak powiedział prezydent Trump, karty do gry - mówił.

Źródło: PAP