,
Obserwuj
Świat

Rosja mocniej zaatakuje Ukrainę? "Jesteśmy przed kolejnym etapem ofensywy"

tokfm.pl
2 min. czytania
25.03.2026 21:20

- Rosjanie mają wymuszone przerwy operacyjne i z reguły one dzieją się na przełomie jesień-zima - to jest pierwszy etap ofensywy i kolejny to jest wiosna-lato. I właśnie przed tym etapem ofensywy jesteśmy - mówił w TOK FM  pułkownik rezerwy Piotr Lewandowski. 

Atak rosyjskich dronów na Lwów
Atak rosyjskich dronów na Lwów
fot. Mykola Tys/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sytuacja na froncie w Ukrainie?
  • Czy Rosjanie przygotowują się do ofensywy?

W nocy z wtorku na środę Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 147 dronów, z czego ponad 80 typu Shahed. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 121 bezzałogowych statków powietrznych na północy, południu i wschodzie kraju. Odnotowano trafienia 24 dronów bojowych w 18 lokalizacjach.

O sytuacji na froncie mówił w "TOK 360" pułkownik rezerwy Piotr Lewandowski z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej. W jego ocenie możemy spodziewać się w najbliższym czasie zwiększania ataków ze strony Rosji.

- Rosjanie prowadzą ofensywę permanentną od lat, więc mają takie wymuszone przerwy operacyjne i z reguły one dzieją się na przełomie jesień-zima - to jest pierwszy etap ofensywy i kolejny to jest wiosna-lato. I właśnie przed tym etapem ofensywy jesteśmy - powiedział wojskowy w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Jak mówił ekspert, Rosjanie z całą pewnością przygotowują kolejne uderzenia. - Pewne ruchy wojsk można odkryć w ramach otwartych źródeł informacji. Natomiast nie są na tyle znaczące, żebyśmy mogli powiedzieć, gdzie te uderzenia nastąpią - dodał.

Ocenił, że "z całą pewnością będzie to Konstantynówka, bo to jest rozwinięty kierunek operacyjny Rosjan". - Mają tam bardzo dużo sił i stamtąd ich nie zabiorą, bo nie byłoby to opłacalne - powiedział Lewandowski.

Pułkownik zaznaczył, że nie mamy pewności, "czy kolejnymi kierunkami uderzeń mogą być rejony np. Pokrowska, czy bezpośrednie uderzenie z obwodu charkowskiego na Słowiańsk i Kramatorsk".

- Pewności nie mamy, natomiast zapewne te uderzenia nastąpią, kiedy Rosjanie odtworzą zdolności bojowe, czyli uzupełnią straty, podciągną logistykę adekwatnie do nowego rozmieszczenia wojsk. I jeszcze kwestia okienka pogodowego - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że w przypadku ataku dronami dalekiego zasięgu, Ukraina radzi sobie "relatywnie dobrze" z ich odpieraniem. 

- Gorzej jest z zestrzeliwaniem pocisków balistycznych, bo do tego potrzebują nowoczesnych systemów zachodnich typu Patriot, ewentualnie porównywalnych, a do tych systemów Ukraińcy mają absolutnie niewystarczającą ilość amunicji - podsumował ekspert.

Źródło: TOK FM