Tak wygląda edukacja w Korei Południowej. Tu dzieci są "maszynkami do zdawania testów"
"Niemożność dostania się na wymarzone studia pozostawia trwały ślad w umysłach wchodzących w dorosłość ludzi, ponieważ nie tylko rozczarowali rodziców, ale również zhańbili honor swoich rodzin. Kiedy uczniowie nie osiągają celów, które sami sobie wyznaczyli, lub tych, które wyznaczyli im ich rodzice albo nauczyciele, czują się upokorzeni do tego stopnia, że z łatwością zwracają się ku bierności, agresji, a nawet podejmują próby samookaleczenia" - pisze Anna Sawińska w reportażu pt. "Kraina jednej szansy. O edukacji w Korei Południowej".
Poniższy fragment pochodzi z książki pt. "Kraina jednej szansy. O edukacji w Korei Południowej" autorstwa Anny Sawińskiej, wydanej 28 sierpnia 2025 roku nakładem Wydawnictwa Czarne.
Jeśli znalazłaś/znalazłeś się w kryzysowej sytuacji lub wiesz o kimś, kto może potrzebować wsparcia i pomocy, możesz zadzwonić pod numer alarmowy 112, pod numer Kryzysowego Telefonu Zaufania 116 123 lub pod numer Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 22 22. Do dyspozycji są również Młodzieżowy Telefon Zaufania pod numerem 116 111, a także Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod numerem 800 121 212. Pomocne informacje można znaleźć także na stronie "Życie warte jest rozmowy": www.zwjr.pl.
Osoby w kryzysie emocjonalnym potrzebujące pomocy mogą ją uzyskać pod całodobowym numerem telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111 lub w całodobowym Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym: 800 702 222.
Osoby dorosłe potrzebujące pomocy po stracie bliskich mogą uzyskać wsparcie pod numerem telefonu: 800 108 108, czynnym od poniedziałku do piątku od godz. 14 do 20.
Dzieci i młodzież w żałobie mogą uzyskać wsparcie pod numerem telefonu: 800 111 123, czynnym od poniedziałku do piątku od godz. 12 do 18.
W razie zagrożenia życia należy dzwonić pod numer 112
***
Nie wiem dlaczego, ale po prostu jestem na siebie zła. Nie mogę spać do czwartej rano, ponieważ bardzo się martwię, że spóźnię się do szkoły i nakrzyczy na mnie nauczyciel. Każdego dnia zastanawiam się, po co muszę żyć, skoro moje wyniki z języka koreańskiego, angielskiego i matematyki nie są dobre. Jest wielu uczniów, którzy mają lepsze wyniki niż ja. Jeśli nie mogę studiować na uniwersytecie wybranym dla mnie przez rodziców, po co mam żyć? Wiem, że moi rodzice nie mają już pieniędzy na prywatne korepetycje. Zostaję coraz bardziej w tyle i czuję się zagubiona. Dlatego ciągle się biję.
To słowa licealistki opublikowane na internetowym portalu utworzonym dla młodych ludzi, aby dzielili się swoimi codziennymi przeżyciami.
W Korei ponad dwie piąte wszystkich zgonów wśród nastolatków to wynik samobójstw. W przypadku dwudziestolatków liczba ta wzrasta do ponad połowy, a w grupie osób w wieku trzydziestu kilku lat spada do prawie czterdziestu ośmiu procent. Nieprzerwanie od roku 2011 samobójstwo jest główną przyczyną śmierci osób w wieku od dziesięciu do dwudziestu czterech lat. Odsetek ten jest najwyższy w zestawieniu wszystkich krajów OECD. Stres akademicki jest stałym elementem dzieciństwa i dorastania w Korei, najczęstszą przyczyną niezadowolenia z życia i głównym wyjaśnieniem młodzieńczego impulsu do popełnienia samobójstwa. Według badania przeprowadzonego w 2023 roku prawie czterdzieści trzy procent uczniów szkół średnich, którzy mieli myśli samobójcze w ciągu ostatniego roku, wskazało problemy z nauką jako główny ich powód, a prawie trzydzieści procent osób wymieniło niepokój o przyszłość i karierę zawodową.
Również w ogólnych statystykach Korea wykazuje daleko większy odsetek samobójstw niż inne kraje uprzemysłowione. Ponad dwadzieścia pięć przypadków na sto tysięcy ludzi stawia ten kraj na pozycji prawie trzy razy wyższej niż Niemcy. To też ponaddwukrotnie więcej niż średnia OECD. Obecnie każdego dnia życie odbiera sobie czterdziestu Koreańczyków. Korea to też jedyny kraj OECD, w którym odsetek samobójstw stale rośnie od lat dziewięćdziesiątych.
W ramach wzmożonych wysiłków rządu na rzecz rozwiązania problemu od roku 2024 wszyscy uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich, a także pracownicy instytucji publicznych w Korei muszą przejść coroczną edukację w zakresie zapobiegania samobójstwom. Tymczasem w 2023 roku życie odebrało sobie dwustu czternastu uczniów szkół podstawowych, gimnazjów lub liceów. Od stycznia do końca sierpnia 2024 roku wśród młodych odnotowano już sto czterdzieści osiem samobójczych śmierci.
Od początku lat siedemdziesiątych koreańscy krytycy społeczni ubolewali nad wpływem ogromu nauki na rozwój fizyczny dzieci oraz ich niepokój emocjonalny. Szkodliwy wpływ rywalizacji określili mianem "społecznej choroby", której kulminacją było ocenianie drugiego człowieka na podstawie ukończonej szkoły. Już w roku 1980 czternaście procent z trzech tysięcy dwustu osiemdziesięciu ośmiu uczniów, którzy dostali się na Narodowy Uniwersytet w Seulu, cierpiało z powodu choroby nerwowej, zaburzeń charakteru lub przeżyło załamanie nerwowe. Pod koniec lat osiemdziesiątych zebrano od gimnazjalistów eseje, a po ich analizie zatytułowano je: "My, którzy nie mamy dokąd pójść - nie jesteśmy maszynkami do zdawania testów". W latach dziewięćdziesiątych przeprowadzono badanie, według którego trzy czwarte uczniów gimnazjów i szkół średnich rozważało ucieczkę z domu lub popełnienie samobójstwa z powodu presji rodziców na odnoszenie sukcesów w szkole.
Osiągnięcia edukacyjne nastoletnich dzieci zapewniły Korei międzynarodowe uznanie. Jednak w rankingach umiejętności brakuje miary wysiłku i poświęconych zasobów, które umożliwiają osiągnięcie tak doskonałych wyników. Osobisty ciężar ponoszony przez poszczególne rodziny, a zwłaszcza dzieci, pozostaje nieoszacowany. Wreszcie, ustandaryzowane wyniki niekoniecznie przekładają się na rzeczywiste umiejętności, pomyślną integrację społeczną, perspektywy zatrudnienia lub dobrobyt, potencjalnie pozostawiając koreańskie dzieci w tyle w tych właśnie obszarach. Dzieci stają się pionkami. Państwu przynoszą poważanie na arenie międzynarodowej, rodzinom pośród innych obywateli.
Palącym problemem jest również utrwalone w kulturze przekonanie o tym, że pieniądz utożsamia wszystko, co wartościowe. W społeczeństwie, w którym jakiekolwiek lepiej płatne stanowisko będzie zawsze bardziej doceniane niż praca z powołania, sukces materialny musi być postrzegany jako jedyny cel w życiu. Przerost osiągnięć ekonomicznych nad ludzką godnością przyczynia się do moralnej niejednoznaczności. W rezultacie młodzi ludzie pozostawieni są sami sobie z głębokim poczuciem rozczarowania, zmagają się z niezrozumieniem swoich prawdziwych celów życiowych pośród kultury, która stawia zysk finansowy ponad wszystko inne. Edukatorzy z zagranicy opisują pustkę w oczach swoich uczniów oraz ich niechęć do matek, z którymi relacja polega jedynie na wysłuchiwaniu zażaleń co do uzyskiwanych wyników.
Ich status w rodzinie zredukowany jest do pozycji przedmiotu, który należy pielęgnować w określonym celu - edukacyjnym. Intymna relacja polegająca na obopólnym szacunku i uczeniu się od siebie nawzajem przeobraża się w relację rozkazu i podległości. Niektórzy, dosyć paradoksalnie, zarzucają koreańskim rodzicom emocjonalne zaniedbanie wobec swoich dzieci, ponieważ taki sposób wychowania może prowadzić do ich karłowatości pod względem uczuciowym i poznawczym.
Według Światowego Raportu Szczęścia (World Happiness Report) z 2021 roku Korea plasuje się na siódmym od końca miejscu w rankingu szczęścia wśród krajów OECD. W badaniu na temat zadowolenia dzieci z życia Korea uzyskała 6,57 punktu na 10, co było najniższym wynikiem wśród wszystkich członków Organizacji. W raporcie ponad siedemdziesiąt procent ankietowanych dzieci i nastolatków w wieku od dziewięciu do siedemnastu lat stwierdziło, że "zawsze brakuje im czasu z powodu zadań domowych i innych zajęć", szesnaście procent z nich wypowiedziało się, że "odczuwają ogromny stres każdego dnia", podając jako powód prace domowe i testy. W 2022 roku podczas testów PISA sprawdzono również poziom satysfakcji uczniów z życia. Dwadzieścia dwa procent koreańskich uczniów stwierdziło, że nie jest zadowolonych ze swojego życia, oceniając je od zera do czterech w dziesięciostopniowej skali. Krajowa ankieta z 2023 roku potwierdziła te statystyki. Jedno na czworo przepytywanych dzieci uznało, że jest nieszczęśliwe, podając jako główne powody presję związaną z nauką w szkole i problemy rodzinne. Inne powody obejmowały trudności ekonomiczne, trudne relacje z przyjaciółmi i niezadowolenie z wyglądu fizycznego. Niektóre statystyki jednak, jak ta przeprowadzona w 2022 roku przez ChildFund Korea, pozarządową organizację specjalizującą się w dobrostanie dzieci, wskazują, że prawie aż osiemdziesiąt siedem procent respondentów w wieku od jedenastu do siedemnastu lat uzyskało "niską" pozycję w indeksie mierzącym szczęście.
Dzieci cierpią psychicznie i fizycznie. W roku 2024 trzynaście procent uczniów skarżyło się na zaburzenia snu, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie psychiczne, przyczyniać się do otyłości, wysokiego ciśnienia krwi, udaru mózgu, a nawet przedwczesnej śmierci. Uczniowie szkół średnich doświadczają nasilonego stresu w ciągu dwóch lat poprzedzających datę egzaminu suneung. Zjawisko to określa się mianem "choroby trzeciej klasy szkoły średniej", bo to wtedy podchodzi się do testu. Skutki stresu i wyczerpania przejawiają się niezdiagnozowanymi medycznie bólami w klatce piersiowej czy ostrymi alergiami, które wymagają doraźnych zastrzyków. Niektórym wypadają kępki włosów, a odrastają dopiero po dostaniu się na studia. Ciężkiego zaburzenia lękowego doświadcza ponad czternaście procent trzecioklasistów. Kliniczna depresja jest powszechna wśród gimnazjalistów i licealistów, którzy - obok stresu edukacyjnego - nie radzą sobie z takimi wyzwaniami jak przemoc ze strony rówieśników, przemoc seksualna czy osobiste tragedie - od lat wskaźnik depresji u uczniów w trzeciej klasie liceum oscyluje w okolicach trzydziestu procent. W 2023 roku z powodu depresji leczono 53 070 dzieci i młodzieży w wieku od siedmiu do osiemnastu lat, co stanowi pawie siedemdziesięciosześcioprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2018. Dla dzieci od siódmego do dwunastego roku życia wzrost ten jest jeszcze wyższy, bo wynosi prawie sto czternaście procent. Skala jest zatrważająca, założywszy nawet, że wzrost ten do jakiegoś stopnia powiązany jest z ogólnie zwiększającą się liczbą osób szukających pomocy.
Międzynarodowa Organizacja Zdrowia szacuje, że na całym świecie około czternastu procent młodych ludzi w przedziale wiekowym od dziesięciu do dziewiętnastu lat doświadcza problemów ze zdrowiem psychicznym. W Polsce na depresję kliniczną cierpi dwadzieścia procent dzieci w grupie od dwunastu lat wzwyż. To fenomen globalny. Powody takiego stanu rzeczy są różnorodne, często związane z wyzwaniami współczesności, ale nigdzie indziej nie korelują tak ściśle z bezpośrednim negatywnym systemem edukacji jak w Korei.
Niemożność dostania się na wymarzone studia pozostawia trwały ślad w umysłach wchodzących w dorosłość ludzi, ponieważ nie tylko rozczarowali rodziców, ale również zhańbili honor swoich rodzin. Kiedy uczniowie nie osiągają celów, które sami sobie wyznaczyli, lub tych, które wyznaczyli im ich rodzice albo nauczyciele, czują się upokorzeni do tego stopnia, że z łatwością zwracają się ku bierności, agresji, a nawet podejmują próby samookaleczenia. Inne reakcje behawioralne obejmują przemoc wobec nauczycieli i siebie nawzajem. Coraz częściej młodzi ludzie wycofują się również ze społeczeństwa, ucinają wszelkie kontakty ze światem zewnętrznym, nie wychodzą z pokoju przez wiele miesięcy, a nawet lat. Zjawisko to po raz pierwszy zostało zaobserwowane w latach dziewięćdziesiątych w Japonii, gdzie okrzyknięto je mianem hikikomori. W roku 2023 koreańskie Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej przeprowadziło badanie na piętnastu tysiącach osób w wieku od dziewiętnastu do trzydziestu czterech lat, które wykazało, że pięć procent z nich pozostaje w izolacji. Transponując dane na całe społeczeństwo, można by założyć, że w podobnej sytuacji znajduje się ponad pół miliona Koreańczyków. (...)
Posłuchaj: