,
Obserwuj
Świat

Putin "angażuje w wojnę już cały swój potencjał". Gen. Różański: Ukraina nie może dać odpocząć Rosji, musi ją nękać

3 min. czytania
11.12.2022 13:06
Sekretarz generalny NATO ocenił, że wojna w Ukrainie może zamienić się w wojnę Rosji z NATO. Także w ocenie Mirosława Różańskiego to realne zagrożenie. - Rosja swój potencjał gromadzi nie tylko i wyłącznie na kierunku ukraińskim, lecz także na terenie Białorusi. Czyli w bezpośrednim sąsiedztwie granicy NATO - mówił w TOK FM gen. broni rezerwy.
|
|
fot. Sergei Guneyev / AP

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ostrzegł, że "straszliwa wojna w Ukrainie może rozprzestrzenić się na inne państwa i przemienić w pełnoekranową wojnę między NATO a Rosją". - Jeżeli sprawy pójdą nie tak, mogą potoczyć się okropnie źle - dodał w wywiadzie dla publicznego norweskiego nadawcy NRK.

Także zdaniem gen. broni rezerwy Mirosława Różańskiego niepokój szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego jest uzasadniony. - Rosja swój potencjał gromadzi nie tylko i wyłącznie na kierunku ukraińskim, lecz także na terenie Białorusi. Czyli w bezpośrednim sąsiedztwie granicy NATO - wskazał na pierwszy z czynników w "Niedzielnym Magazynie TOK FM". 

Prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju STRATPOINTS zwrócił też uwagę, że cały czas każde zdarzenie, nawet niecelowe, może także spowodować eskalację konfliktu. Jako przykład wymienił naruszenie przez samoloty lub rakiety rosyjskie przestrzeni jednego z krajów natowskich. - Sojusz i to musi brać pod uwagę i mieć przygotowany scenariusz, jak działać w takiej sytuacji - dodał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.

- Kraje sojuszu powinny żyć w obawie, że Rosja może także ich dosięgnąć? - dopytywał prowadzący. - Tu nie chodzi o obawę, a o pragmatyzm, który powinien nami kierować. Powinna być ścisła współpraca ze wszystkimi krajami sojuszu, by zabezpieczyć nasza wschodnią flankę - odpowiedział krótko gość TOK FM.

"Rosja angażuje w wojnę cały swój potencjał"

Według gen. broni rezerwy Mirosława Różańskiego za scenariuszem Stoltenberga przemawia także i to, że Putin i jego wojskowi szukają teraz każdego rozwiązania, które pozwoliłoby zakomunikować własnemu społeczeństwu jakiś sukces. Bo tych, jak podkreślił, jak na razie nie ma.

- Desperacja Putina może sięgnąć i działań z użyciem niedozwolonej broni. Pamiętajmy, że dziś Rosja traci też potencjał militarny. Jeszcze nie tak dawno była drugim eksporterem broni, a teraz musi korzystać ze wsparcia - podkreślił, zastrzegając jednak, że "dziś nie jest jeszcze czas na brudną bombę".

Na razie, jak wskazał, "Rosja angażuje w wojnę cały swój potencjał". A są to, jak wyliczył, lotnictwo strategiczne i bardzo zaawansowane systemy rakietowe jak np. broń hipersoniczna. Bardzo niepokojący jest też, w jego ocenie, alians Rosji z Iranem (ten dostarcza Rosji drony, a dodatkowo oba kraje rozważają wspólną produkcję bezzałogowców). Choć, jak od razu zastrzegł, pokazuje to też, że część potencjału rakietowego używanego przeciwko Ukrainie musi być już sprowadzana do Rosji.

- Na pewno Rosja ma mniejszy potencjał niż na początku lutego. Trudno ocenić, jak głębokie są to jeszcze zapasy, ale będą się zmniejszały - podkreślił gen. Różański. 

Czego spodziewać się w najbliższych tygodniach po Ukrainie? - Myślę, że uda się jej dalej niszczyć rosyjskie zaplecze, w tym składy amunicji i składy paliw. Dodatkowo mocno uaktywni się ruch partyzancki na terenach okupowanych. Ukraina nie może dać odpocząć Rosji. Musi ją nękać. To będzie gwarancja, że jak tylko pojawią się warunki, będzie można wznowić kolejne operacje o charakterze lądowym - skwitował w TOK FM gość Przemysława Iwańczyka.