Rosja zaskoczona atakiem pod Moskwą. "Sami nie wiedzą, kogo oskarżyć"
W ataku na salę koncertową w Krasnogorsku pod Moskwą zginęło co najmniej 40 osób, a ponad 100 zostało rannych - podały kanały w serwisie Telegram zbliżone do rosyjskich struktur siłowych. W budynku wybuchł pożar, częściowo zawalił się dach. Pojawiają się doniesienia o kolejnej eksplozji. Ok. 100 osób strażacy uratowali z piwnicy płonącego budynku. Rosyjskie jednostki specjalne rozpoczęły szturm na zaatakowaną salę koncertową w Krasnogorsku pod Moskwą - podaje serwis SOTA. Według niektórych źródeł część sprawców piątkowego ataku zabarykadowała się w budynku.
- Rosjanie wyglądają na zaskoczonych - mówiła na gorąco w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka podkreślała, że nadal nie wiadomo, kim mogą być agresorzy. - Sami Rosjanie nie próbują nawet oskarżać wywiadu ukraińskiego czy sabotażystów. Postawiono wszystko w jeden wielki stan gotowości. Nawet propagandyści nie dostali sygnału, więc nie wiedzą, kogo oskarżyć - wskazała gościni Pawła Sulika.
Jednocześnie dochodzi do dość kuriozalnej sytuacji, bo rosyjski MSZ domaga się od świata potępienia 'tej okrutnej zbrodni'. Zapominając o tym, co armia Putina robi w Ukrainie. - Sytuacja jest dynamiczna i pewnie szybko się nie dowiemy, kto za tym stoi. Spekulacji będzie dużo. Trzeba wykazać się cierpliwością - apelowała dr Bryc.
Atak na salę koncertową pod Moskwą
Rosyjska Agencja RIA Novosti donosi, że atak w Krasnogorsku pod Moskwą rozpoczął się wrzuceniem do budynku granatu bądź bomby zapalającej, która spowodowała pożar. Na koncercie miał występować zespół Piknik, który w 2016 roku dostał zakaz wjazdu do Ukrainy za występowanie na okupowanym przez Rosję Krymie. 'Zamaskowani napastnicy weszli do Crocus City Hall, przynajmniej trzech z nich zaczęło strzelać z karabinów automatycznych' - poinformowała RIA Novosti, cytując reportera będącego na miejscu.
Cytowany reporter dodał też, że 'ludzie będący na koncercie leżeli na ziemi przez 15-20 minut, zanim zaczęli czołgać się w stronę wyjścia z budynku; wielu osobom udało się wydostać'.
Helikopter próbuje ugasić rozprzestrzeniający się pożar budynku. Na razie nikt nie przyznał się do ataku.