Kluczowe pytanie ws. śmierci Polaka w Gazie. "To wpłynie na jakość stosunków wzajemnych"
Kim był Damian Soból - Polak, który zginął w Strefie Gazy? 'Fantastyczny chłopak'
Jak ocenił w "Poranku Radia TOK FM" były szef polskiej dyplomacji i poseł do parlamentu europejskiego Włodzimierz Cimoszewicz, dotychczasowa reakcja polskiego rządu jest dobra. A w sprawie kluczowa jest odpowiedź na pytanie, czy armia izraelska miała pełną świadomość, że strzela do konwoju humanitarnego. - Jeżeli tak to reakcja musi być jednak bardzo poważna, bo nie można zaakceptować czegoś, co jest oczywistą zbrodnią wojenną - zaznaczył Cimoszewicz.
W takiej sytuacji, zdaniem rozmówcy Macieja Głogowskiego, Polska powinna domagać się od Izraela przeprosin. - Jeżeli nie będzie intencjonalnych przeprosin ze strony rządu Izraela, to trzeba powiedzieć, że wpłynie to na jakość naszych stosunków wzajemnych - wyjaśnił Cimoszewicz.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Coraz trudniejsza sytuacja w Strefie Gazy
Oburzenie w związku z zabiciem przez Izrael wolontariuszy World Central Kitchen w Strefie Gazy wyraził we wtorek wieczorem prezydent USA Joe Biden. Podkreślił jednocześnie, że nie jest to odosobniony przypadek, a Izrael nie robi wystarczająco wiele, by chronić cywilów i pracowników organizacji humanitarnych.
- Amerykanie coraz bardziej krytycznie odnoszą się do sposobu prowadzenia walk w Strefie Gazy. Chociaż jednocześnie wielu ludzi, i ja również, rozumie, że prowadzenie walk w strefie zamieszkania bez ofiar cywilnych jest niestety niemożliwe. A organizacja terrorystyczna, jaką jest Hamas, która dokonała w październiku zamachu w Izraelu, prowadzi walkę, kryjąc się pośród ludności palestyńskiej. I albo Izraelczycy pogodzą się z tym, że będą ciągle atakowani i mordowani albo wyeliminują Hamas. A nie można tego zrobić niestety nie walcząc w całej Gazie - ocenił Cimoszewicz. Jak dodał były premier, sytuacja staje się jednak coraz bardziej napięta i Europa domaga się zawieszenia broni. - Rząd Izraela znajduje się pod coraz większą presją - wskazał.
Będzie wojna? "Państwo i wojsko musi być przygotowane, ale to trzeba robić, a nie mówić"
Premier Donald Tusk w pierwszym prasowym wywiadzie od dnia objęcia urzędu wezwał Europę do zbrojeń. - Żyjemy w najbardziej krytycznym momencie od czasów zakończenia drugiej wojny światowej. Następne dwa lata zadecydują o wszystkim - ocenił.
Zdaniem Cimoszewicza, "powinniśmy się przygotowywać na każdy scenariusz, ale nie o każdym scenariuszu mówić", aby nie wzbudzać paniki w społeczeństwie. - Ze strony polityków, aktualnych i byłych wojskowych, a także licznych komentatorów i dziennikarzy nieomal codziennie słyszę zapowiedzi, że za 2-3 lata Rosja zaatakuje NATO. Otóż tego typu kampania komentarzy i opinii moim zdaniem nie jest prawidłowa - ocenił.
Czy ataku Putina na Polskę trzeba się bać? Takiej rozmowy w naszych mediach jeszcze nie było
Zgodził się jednak, że w różnych częściach świata dochodzi do coraz większych napięć, konfliktów, starć. - Musimy się liczyć z tym, że konflikty będą narastały. I w tym sensie można powiedzieć, że jesteśmy w szczególnym okresie poprzedzającym wojnę. Oby nie wojnę światową, ale liczne konflikty przynajmniej regionalne - powiedział Cimoszewicz.
- Państwo i wojsko musi być przygotowane, ale to trzeba robić, a nie mówić - skwitował były premier i szef MSZ.