Poruszająca relacja matki pacjentki szpitala dziecięcego w Kijowie. "To mogłam być ja"
42 osoby zginęły w rosyjskim ostrzale kilku miast ukraińskich. Rosjanie ostrzelali m.in. szpital dziecięcy Ochmatdyt w Kijowie. To największy ukraiński szpital dziecięcy na Ukrainie, są tam leczone najciężej chore dzieci, w tym pacjenci onkologiczni. W wyniku ostrzału zginęło tam dwie osoby: lekarka i osoba -odwiedzająca szpital. Kolejnych 30 osób zostało rannych, w tym dziesięcioro dzieci.
Atak na ukraiński szpital. 'To mogłam być ja'
Redaktorka naczelna magazynu Sestry Maria Górska podzieliła się w TOK FM swoją osobistą historią. - Kilka tygodni temu leżałam razem z córką w Ochmatdycie. I chociaż teraz mieszkamy w Warszawie, to kiedy mojemu dziecku była potrzebna pilna operacja, zwróciliśmy się do Ochmatdytu i ich cudownych lekarzy. Leżeliśmy na dziecięcej otolaryngologii na 5. piętrze, którego okna teraz widać na wszystkich zdjęciach ze strasznymi ruinami szpitala - mówiła rozmówczyni Wojciecha Muzala.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dziennikarka wspominała, że po operacji została z córką w szpitalu na jedną noc. - Długo nie mogłam zasnąć, bo dzieci płakały i włożyłam stopery. Dlatego przespałyśmy alarm. Obudziłyśmy się z córką i widziałyśmy czerwone światła za oknem. To ukraińska obrona przeciwpowietrzna zestrzeliwała rosyjskie rakiety i drony. Było jak podczas fajerwerków na sylwestra tylko śmiertelnie niebezpiecznie. Wyszłyśmy na korytarz i siedziałyśmy tam z innymi mamami z dziećmi na rękach - relacjonowała Górska.
I dodała: "Zabolało mnie serce, jak zobaczyłam, jak wyciągają spod gruzów szpitala półprzytomną kobietę w stylowym ubraniu, z ładną fryzurą, całą w betonowym kurzu i zalaną krwią twarzą. To mogłam być ja".
Atak Rosji na szpital dziecięcy na Ukrainie. Generał ostrzega. 'To może być początek'
'Cały Kijów przyszedł pod Ochmatdyt'
Jak mówiła Górska, na duchu podnosi ją to, jak ludzie zareagowali na ostrzał szpitala. - Cały Kijów przyszedł pod Ochmatdyt rozbierać gruzy, nosić wodę, owoce, kupować rękawiczki, antyseptyki, antybiotyki, bandaże - podkreśliła.
W reakcji na tragiczny ostrzał szpitala organizowana jest w Warszawie specjalna akcja. Górska apelowała, by o 18 przyjść przed szpital dziecięcy przy ul. Kopernika 43 w Warszawie. - I wziąć udział w akcji: "NATO uratuj ukraińskie dzieci" - dodała. Gościni "Popołudnia TOK FM" prosiła też o wsparcie dla Ukrainek i Ukraińców. - Chodzi o cierpliwość dla dzieci i żon żołnierzy ukraińskich. Ci ludzie są z wami w polskich szkołach, w kolejkach do lekarza, w pracy. Bądźmy cierpliwi i życzliwi dla siebie nawzajem - apelowała rozmówczyni Wojciecha Muzala.