Tego nie wiecie o nowym premierze Wielkiej Brytanii. "Mówi się, że jest to eliksir"
W życiu Brytyjczyków bardzo ważna jest herbata. 40 proc. z nich pije średnio 3-4 filiżanki dziennie. Tyle samo procent pakuje swoją ulubioną herbatę do wakacyjnego bagażu. Jak mówiła w 'Pierwszym Programie' w TOK FM dr Małgorzata Kaczorowska z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, odgrywa ona także ogromną rolę w brytyjskiej polityce. - Jedna z największych ekspertek od herbaty, autorka książki 'A social history of tea' ('Społeczna historia herbaty') powiedziała, że 'herbata działa jak wyrównywacz szans', niwelujący różnice pomiędzy różnymi grupami społecznymi - relacjonowała.
Rozmówczyni Wojciecha Muzala wspominała, że herbata odegrała chociażby bardzo dużą rolę w kampanii Tony’ego Blaira w 1997 roku, który przychodził do swoich wyborców z kubkiem tego napoju. - Z kolei w 2005 roku, kiedy jeden ze studentów w sprzeciwie wobec wysokich opłat za studia, szedł przez Londyn, pchając nosem orzeszek ziemny, został powitany przez urzędników na Downing Street 10 właśnie kubkiem herbaty - mówiła dr Kaczorowska. Filiżanka herbaty była także nieodłącznym elementem każdej audiencji u królowej Elżbiety II, co dobrze pokazuje serial 'The Crown'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Gościni TOK FM podkreśliła, że w Wielkiej Brytanii toczą się gorące spory, jak najlepiej tę herbatę przygotowywać. W szczególności, w jaki sposób i kiedy dolewać mleko. - Dwie trzecie Brytyjczyków twierdzi, że najlepiej dodać mleko dopiero po zaparzeniu herbaty, jedna trzecia dolewa wcześniej - powiedziała.
Jaką herbatę pije nowy premier Wielkiej Brytanii?
Nie ma więc wątpliwości, że nowo wybrany premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer również pije herbatę. - Mówi się, że jest to eliksir. Jak można sądzić, pije ją z mlekiem i w kubku. Choć puryści uważają, że lepiej pić z filiżanki, bo jest gdzie odłożyć łyżeczkę. Ale wydaje się, że tak jak Tony Blair, Keir Starmer herbatę pije przy mniej oficjalnych sytuacjach w kubku. Jak wskazują badania, wyborcy laburzystów wybierają bardziej Tetleya, ale Twinings też cieszy się popularnością - wskazała dr Kaczorowska.
Nowy premier Wielkiej Brytanii odwróci brexit? 'To dziwna sytuacja'
- Herbata więc niweluje podziały klasowe, czego dowodem jest fakt, że piją ją członkowie rodziny królewskiej, Keir Starmer również, jak i politycy innych ugrupowań. Myślę, że nieraz zobaczymy Stermera z herbatą w ręku, goszczącego nią swoich gości - podsumowała politolożka.