"Teflonowy elektorat" nie pomoże. W Izraelu szykuje się rozpad koalicji
Wizyta premiera Izraela Binjamina Netanjahu w Stanach Zjednoczonych wzbudziła spore kontrowersje również w samym Izraelu.
- Emocje budzi to, że w ogóle tam poleciał, zamiast zajmować się kwestiami krajowymi - wyjaśniła gościni TOK FM dr Karolina Zielińska z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Jej zdaniem ostatnie działania premiera Izraela to dowód na jego skoncentrowaniu się na własnym interesie politycznym. Jak dodała, Netanjahu w różny sposób próbuje przeciągać w czasie, co się da, do momentu, w którym Kneset przejdzie na trzy miesiące w stan zawieszenia, takiej wakacyjnej przerwy.
Koalicja nie może się rozpaść
Te trzy miesiące, jak tłumaczyła Zielińska, dają premierowi pewność rządzenia, bo w tym czasie koalicja rządowa formalnie nie może się rozpaść.
- Ona może rozpaść się de facto i wyraźnie widzimy, że ona się w tych dniach rozpada. Są bardzo mocne tarcia wewnętrzne między ultraortodoksami a religijnymi syjonistami - tłumaczyła w audycji "Połączenie" dodając, że również jeśli chodzi o perspektywę zawieszenia broni, są tu mocne podziały. Koalicja najprawdopodobniej rozpadnie się więc w ciągu tych trzech miesięcy, ale oficjalnie będzie istnieć.
- Dopiero w listopadzie nastąpi rozpisanie wyborów, które odbędą się najprawdopodobniej na wiosnę - prognozowała w rozmowie z Jakubem Janiszewskim. Zaznaczyła przy tym, że skoro w listopadzie będzie już wiadomo, kto będzie nowym prezydentem USA, to tak właśnie Netanjahu wyobraża sobie swój polityczny kalendarz.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- W sierpniu najprawdopodobniej będziemy mieli zawieszenie broni, na początku zawarte na sześć tygodni - stwierdziła Zielińska, próbując wyjaśnić, jak najbliższe wydarzenia w Izraelu mogą wpływać na konflikt w Gazie.
- Wrócą być może kobiety i dzieci, o ile jeszcze żyją. I część starszych zakładników, tych najbardziej schorowanych mężczyzn - przewidywała, zaznaczając, że nie ma pewności, by to zawieszenie broni było potem przedłużane.
Żałoba, protesty i rozliczenia
Gościni TOK FM tłumaczyła, że Kneset wróci do obrad dopiero po świętach żydowskich, które zaczynają się tuż po 7 października, czyli po rocznicy rozpoczęcia wojny.
- Sama rocznica będzie kolejną okazją do żałoby, protestów i rozliczeń. Powoli pojawiają się efekty różnych śledztw, jeżeli chodzi o wydarzenia 7 października - stwierdziła, dodając, że na razie chodzi głównie o działania armii i sił zbrojnych.
- Netanjahu stara się cały czas unikać odpowiedzialności, unikać stworzenia komisji, które zajęłoby się jego postawą w miesiącach i latach przed 7 października, w samym tym dniu, a także sposobu prowadzenia wojny - przyznała, dodając, że to właśnie ostatnio jeden z kardynalnych zarzutów wobec premiera Izraela.
'Mężczyźni się jej boją'. Trump będzie unikać debaty z Harris?
Jak zauważyła ekspertka podczas przemówienia w amerykańskim Kongresie, Netanjahu mówił tak, jakby stało się to zupełnie poza nim.
- Mówił o tragedii 7 października, tak jakby nie był w tym czasie premierem - zauważyła. Netanjahu twierdzi, że nie był informowany i uparcie nie chce przyznać się, że to jego koncepcja przyzwalania na umacnianie się Hamasu w strefie Gazy doprowadziła do tego ataku.
- On sobie na to pozwala, bo ma teflonowy elektorat, ludzi, którzy są wyznawcami i nie przyjmują do wiadomości żadnych afer, w które Netanjahu jest zamieszany, żadnych zarzutów pod jego adresem - tłumaczyła, choć dodała, że ten elektorat zaczyna się powoli kruszyć.