Polityczne trzęsienie ziemi na Ukrainie. Szef MSZ podał się do dymisji. Polityk PiS komentuje
"Rada Najwyższa Ukrainy otrzymała wniosek ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmytra Kułeby, dotyczący (jego) rezygnacji (z pełnionego urzędu). Rezygnacja (ministra) zostanie rozpatrzona na jednej z najbliższych sesji plenarnych" - czytamy w komunikacie.
We wtorek Stefanczuk poinformował, że minister ochrony środowiska i zasobów naturalnych Rusłan Striłec, szef resortu ds. strategicznych gałęzi przemysłu Ołeksandr Kamyszin oraz minister sprawiedliwości Denys Maluska - również złożyli rezygnacje.
Niefortunna wypowiedź gwoździem do politycznej trumny? Kułeba mocno o akcji "Wisła"
Pod koniec sierpnia Kułeba gościł na Campusie Polska Przyszłości, gdzie przypomniał o akcji "Wisła" - przeprowadzonych w 1947 roku wysiedleniach m.in. ukraińskiej ludności. Minister nazwał Lubelszczyznę, Podkarpacie i Małopolskę terytoriami ukraińskimi. Jego wypowiedź skrytykował wtedy Donald Tusk.
To mógł być powód? Pytany był o to w "Poranku TOK FM" Paweł Szrot, poseł PiS i były minister w KPRM. Polityk stwierdził, że prawdziwego powodu możemy nigdy nie poznać.
- Wypowiedź wywołała ostry, zrozumiały i uzasadniony sprzeciw. Była sprzeczna z prawdą historyczną i szkodziła relacjom polsko-ukraińskim, które są teraz tak ważne dla bezpieczeństwa Europy i niepodległości Ukrainy - powiedział gość Macieja Kluczki.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>