,
Obserwuj
Świat

Polityczne trzęsienie ziemi na Ukrainie. Szef MSZ podał się do dymisji. Polityk PiS komentuje

jsx, PAP
1 min. czytania
04.09.2024 09:08
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy otrzymała list ministra spraw zagranicznych Dmytra Kułeby, w którym szef dyplomacji powiadomił o rezygnacji z tego stanowiska - poinformował w środę na Facebooku przewodniczący Rady Rusłan Stefanczuk.
|
|
fot. Artur Szczepanski/REPORTER / Artur Szczepanski/REPORTER

"Rada Najwyższa Ukrainy otrzymała wniosek ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmytra Kułeby, dotyczący (jego) rezygnacji (z pełnionego urzędu). Rezygnacja (ministra) zostanie rozpatrzona na jednej z najbliższych sesji plenarnych" - czytamy w komunikacie.

We wtorek Stefanczuk poinformował, że minister ochrony środowiska i zasobów naturalnych Rusłan Striłec, szef resortu ds. strategicznych gałęzi przemysłu Ołeksandr Kamyszin oraz minister sprawiedliwości Denys Maluska - również złożyli rezygnacje.

Niefortunna wypowiedź gwoździem do politycznej trumny? Kułeba mocno o akcji "Wisła"

Pod koniec sierpnia Kułeba gościł na Campusie Polska Przyszłości, gdzie przypomniał o akcji "Wisła" - przeprowadzonych w 1947 roku wysiedleniach m.in. ukraińskiej ludności. Minister nazwał Lubelszczyznę, Podkarpacie i Małopolskę terytoriami ukraińskimi. Jego wypowiedź skrytykował wtedy Donald Tusk.

To mógł być powód? Pytany był o to w "Poranku TOK FM" Paweł Szrot, poseł PiS i były minister w KPRM. Polityk stwierdził, że prawdziwego powodu możemy nigdy nie poznać.

- Wypowiedź wywołała ostry, zrozumiały i uzasadniony sprzeciw. Była sprzeczna z prawdą historyczną i szkodziła relacjom polsko-ukraińskim, które są teraz tak ważne dla bezpieczeństwa Europy i niepodległości Ukrainy - powiedział gość Macieja Kluczki. 

Posłuchaj: 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>