Zaskakujące słowa Donalda Trumpa. Nie wykluczył użycia siły
Donald Trump nie wyklucza użycia siły
Donald Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie - podczas wtorkowej konferencji prasowej na Florydzie - czy może zapewnić, że nie użyje przemocy, by objąć kontrolę nad Grenlandią i Kanałem Panamskim. - Nie mogę tego zapewnić, jeśli chodzi o Panamę i Grenlandię, ale mogę powiedzieć to: potrzebujemy ich dla bezpieczeństwa gospodarczego - powiedział Trump. Dopytywany, po raz kolejny, czy zobowiąże się do powstrzymania użycia siły, odparł, że nie może tego zrobić. - Być może będziemy musieli coś zrobić - dodał.
Trump stwierdził, że zbudowana przez Amerykę przeprawa jest "kontrolowana" przez Chiny, władze Panamy złamały obowiązującą umowę dotyczącą przywrócenia kontroli nad Kanałem i że od amerykańskich statków oraz okrętów pobierane są większe opłaty tranzytowe.
Donald Trump o Grenlandii, grozi "cłami na bardzo wysokim poziomie"
Mówiąc o Grenlandii, Trump powiedział, że Ameryka potrzebuje największej wyspy świata "ze względów bezpieczeństwa narodowego" i dodał, że nie jest wcale pewne, czy Dania posiada do niej prawo. - Ale nawet jeśli ma, powinni z tego zrezygnować, ponieważ potrzebujemy tego dla bezpieczeństwa narodowego. Mówię o ochronie wolnego świata - powiedział Trump. Zagroził przy tym, że jeśli Dania się nie zgodzi, może obłożyć ją "cłami na bardzo wysokim poziomie".
Facebook po nowemu. 'To jeden wielki ukłon w stronę Donalda Trumpa'
Donald Trump o Kanadzie, wyklucza użycie siły
Natomiast Trump wykluczył użycie siły, by przyłączyć do Stanów Zjednoczonych Kanadę, lecz stwierdził, że zastosuje "siłę ekonomiczną". - Bo Kanada i Stany Zjednoczone to naprawdę byłoby coś. Pozbylibyśmy się tej sztucznie narysowanej linii, zobaczylibyśmy jak to wygląda - i to byłoby znacznie lepiej dla bezpieczeństwa narodowego - powiedział nowy gospodarz Białego Domu.
Dodał, że USA "w zasadzie chronią Kanadę" i że Kanada musi za to zapłacić. Stwierdził też, że Ameryka nie potrzebuje żadnych dóbr z Kanady, zwracając też uwagę na deficyt handlowy z tym krajem.
- Dlaczego mielibyśmy mieć deficyt w wysokości 200 mld dolarów i dodawać do tego wiele, wiele innych rzeczy, które dajemy im w postaci subsydiów. I powiedziałem, że to jest w porządku, jeśli jesteś stanem, ale jeśli jesteś innym krajem, nie chcemy tego - stwierdził prezydent elekt. Dodał, że to samo dotyczy Unii Europejskiej.