Gdzie bezpieczeństwo się chwieje, tam Erdogan korzysta. Co się dzieje w Turcji?
- W Turcji niestabilnie. W środę i czwartek w Stambule tysiące osób protestowały przeciwko zatrzymaniu Ekrema Imamoglu, opozycyjnego burmistrza tego największego miasta w kraju;
- Jak mówiła w TOK FM dr Małgorzata Bonikowska, Turcja to bardzo istotny kraj z punktu widzenia bezpieczeństwa Unii Europejskiej;
- Sytuacja polityczna w Turcji ma też znaczenie gospodarcze. Spadł kurs tureckiej liry, co może oznaczać zmianę wakacyjnych cen.
Opozycyjny burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu został w środę zatrzymany pod zarzutem domniemanej korupcji i powiązań z terroryzmem. Opozycja mówi o "zamachu stanu" i zapowiada kolejne protesty.
Turcja "jest zabezpieczeniem południowo-wschodniego podbrzusza UE"
- Widać, że prezydent Erdogan nie zamierza oddawać władzy, a jego największym konkurentem jest ten, który właśnie został oskarżony i aresztowany. Jest to oczywiście polityczna zagrywka. Erdogan jest silnym graczem i liczy na to, że w obecnych uwikłaniach związanych z bezpieczeństwem na Turcję patrzy się z przymkniętym okiem - mówiła w "Magazynie EKG" w TOK FM dr Małgorzata Bonikowska, szefowa Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Rozmówczyni Tomasza Setty tłumaczyła, że Turcja ma drugą armię w NATO. - To jest 350 tys. ludzi pod bronią. W NATO większa jest tylko armia amerykańska. Więc to partner nie do pominięcia, który ma też samodzielność zbrojeniową. Bo przez problemy z sankcjami nałożonymi przez Stany Zjednoczone, Turcja postawiła na rozwinięcie własnego sektora zbrojeniowego. I przez dwie dekady konsekwentnych inwestycji wyszło na to, że są w tym bardzo dobrzy. Mają np. świetne drony, które działają też w Ukrainie - wskazała ekspertka.
- Więc Turcja jest nam bardzo potrzebna. Bo to Turcja jest zabezpieczeniem południowo-wschodniego podbrzusza Unii Europejskiej - podkreśliła.
W Turcji wrze. Erdogan rozprawia się z rywalami, bank sprzedaje rezerwy. '10 mld dolarów'
Wakacje w Turcji będą tańsze?
Po zatrzymaniu Imamoglu inwestorzy zaczęli masowo sprzedawać akcje, co doprowadziło do spadku wartości liry i spadków na giełdach. Jedna lira turecka kosztuje już tylko 10 groszy. - Jeśli ktoś więc myśli o wypoczynku czy wakacjach w Turcji, to z tego punktu widzenia ta zmiana jest dla niego atrakcyjna - wskazał Tomasz Setta.