advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Po co Katy Perry i żona Bezosa poleciały w kosmos? "Czuję smutek"

Jacek Stawiany, oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
18.04.2025 16:03
11-minutowy lot w kosmos sześciu amerykańskich gwiazd i celebrytek na pewno przykuł uwagę. I wywołał falę komentarzy, niekoniecznie pozytywnych. - Mam mieszane uczucia. Na ten lot warto patrzeć pod kątem turystyki kosmicznej, kilka turystek poleciało w kosmos - oceniła w TOK FM Justyna Średzińska.
|
|
fot. ABACA/Abaca/East News
  • Sześć kobiet - w tym żona Jeffa Bezosa i piosenkarka Katy Perry - 14 kwietnia spędziło ok. 11 minut w kosmosie. Lot rakietą firmy Blue Origin reklamowano jako pierwszy od 60 lat lot w pełni kobiecej załogi;
  • Zdaniem Justyny Średzińskiej to jednak nie pomoże nauce, a jedynie rozwojowi kosmicznej turystyki. Jak oceniła gościni TOK FM, lot służył przede wszystkim promocji niekoniecznie nauki;
  • Polska nie ma do tej pory astronautek, poza analogowymi. Czyli takimi, które biorą udział w eksperymentach symulujących np. warunki życia na Księżycu. Do tego grona nalezy m.in. Justyna Średzińska.

Kilka dni temu szóstka kobiet - w tym żona Jeffa Bezosa Lauren Sanchez i piosenkarka Katy Perry - udała się na kilkunastominutowy lot suborbitalny, jako pierwsza od 60 lat w pełni kobieca załoga w przestrzeni kosmicznej. - Ta głośna wyprawa wymalowanych, wystrojonych bogaczek natchnęła mnie do tego, żeby porozmawiać o kobietach w branży kosmicznej. O naukowczyniach, które przyczyniły się znacząco do odkrywania tajemnic kosmosu - tak Anna Piekutowska rozpoczęła w TOK FM rozmowę z Justyną Średzińską.

Gościni "Popołudnia Radia TOK FM" przyznała, że ma mieszane uczucia, jeśli chodzi o to, co wydarzyło się 14 kwietnia. - Na ten lot warto patrzeć pod kątem turystyki kosmicznej, kilka turystek poleciało w kosmos. Odchodziłabym raczej od narracji, że to właśnie kobiety pierwszy raz itd. Bo kobiety od wielu, wielu lat sektor kosmiczny rozwijają bardzo prężnie - mówiła ekspertka ds. naukowych ze specjalizacją astrofizyka z Europejskiego Biura Edukacji Kosmicznej ESERO Polska i z Centrum Nauki Kopernik.

Dla Katy Perry lot był okazją, by promować swoje koncerty. A w mediach szybko pojawiły się nagrania - jak mówiła Anna Piekutowska - "zabiegów upiększających", jakim poddawały się uczestniczki tej kosmicznej wycieczki. - To infantylizowanie kobiet, które naprawdę coś znaczą w astronautyce - oceniła dziennikarka.

- Czuję smutek, kiedy widzę takie bardzo promocyjne działania, podciągnięte pod to, że chce się promować kobiety. Część kobiet, która wzięła udział w tym konkretnym locie, to też filantropki czy osoby, które faktycznie działają na rzecz społeczeństwa. Ale nadal ten konkretny lot to po prostu turystyka, a nie prawdziwa nauka czy działania na rzecz rozwoju sektora kosmicznego - dodała ekspertka.

Naukowczynie i analogowe astronautki

Tymczasem wśród badaczek kosmosu jest sporo Polek. Średzińska wymieniła m.in. prof. Bożenę Czerny, która bada m.in. kwazary, dr Agatę Różańską, kierowniczkę jednego z zespołów misji Europejskiej Agencji Kosmicznej Atena, czy dr Annę Łosiak, geolożkę planetarną oraz dr Milenę Ratajczak, zajmującą się m.in. budową teleskopów.

W Polsce wciąż nie mamy jednak samych astronautek. Chociaż… mamy analogowych astronautów i astronautki. Średzińska przyznała, że sama należy do tego grona. - Miałam okazję odbyć misję dwutygodniową w symulatorze pobytu na Księżycu - wyjaśniła.

Jak opisywała, w sześć osób spędziła ten czas w specjalnie przygotowanym laboratorium, symulującym warunki na Księżycu. - Mieliśmy do wykonania zadania: psychologiczne, fizyczne, naukowe, techniczne. W ramach eksperymentu można było sprawdzić naszą otwartość i przydatność do lotu kosmicznego. Okazało się, że moje umiejętności, cechy charakteru i wiedza jak najbardziej powodują, że nadaje się do lotu kosmicznego. Na pewno będę aplikować - zapowiedziała gościni TOK FM.