Kaczyński jednak nie odpuści Morawieckiemu? "To bardzo niebezpieczny moment"
- Podobno była mowa o tym, że do stowarzyszenia [Morawieckiego] chcieliby się zapisać politycy również innych partii, w tym posłowie Polski 2050 - powiedział analityk Polityki Insight Wojciech Szacki. Autorzy podcastu "Nasłuch" zajrzeli za kulisy spotkania Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego ws. działalności Rozwój Plus i zastanawiali się, co może wydarzyć się dalej.
- Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki doszli do konsensusu ws. dalszych losów stowarzyszenia Rozwój Plus. W wielogodzinnych negocjacjach towarzyszył im Adam Bielan. "(Bielan - red.) potrzebuje (...) frakcji Morawieckiego - uważa, że gdyby jej zabrakło, to zaburzona zostałaby cała równowaga w PiS" - komentował Wojciech Szacki w podcaście Polityki Insight "Nasłuch";
- Jak wskazał Szacki, głównym celem Morawieckiego jest przetrwanie przez jego frakcję okresu, w którym Kaczyński będzie układał listy wyborcze. "To bardzo niebezpieczny dla Morawieckiego moment" - ocenił.
- Według szefa działu politycznego Polityki Insight, mimo zawartego porozumienia, "Nowogrodzka będzie starała się przetrącić kark" stowarzyszeniu Morawieckiego.
Morawiecki spotkał się z Kaczyńskim. "Nie dowiemy się, co tam naprawdę się wydarzyło"
Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego może działać dalej z posłami Prawa i Sprawiedliwości w składzie - taki jest rezultat trwających siedem godzin negocjacji pomiędzy prezesem PiS i Mateusza Morawieckiego, które odbyły się w poniedziałek w domu europosła PiS Adama Bielana. Symbolem tego porozumienia stało się zdjęcie uśmiechniętych polityków siedzących przy stole, które obiegło sieć.
- Zdjęcie zrobiła żona Adama Bielana. Prawdopodobnie nie dowiemy się, co tam naprawdę się wydarzyło, o czym panowie rozmawiali. Zakładam, że kilka godzin z tych siedmiu zajęły dygresje i anegdoty, bo obaj panowie są znani z tego, że właśnie w ten sposób lubią prowadzić rozmowy, a i Adam Bielan słynie z dobrej pamięci i z tego, że lubi wspominać dawne dzieje - zażartował w podcaście "Nasłuch" Wojciech Szacki, szef działu politycznego Polityki Insight.
To nie wszystko, czego udało się dowiedzieć Szackiemu o kulisach spotkania. - Podobno była mowa o tym, że do stowarzyszenia chcieliby się zapisać politycy również innych partii, w tym posłowie Polski 2050 - ujawnił analityk.
Jeszcze trzy dni wcześniej Kaczyński groził ludziom Morawieckiego, że jeżeli nie odejdą ze stowarzyszenia, zabraknie dla nich miejsca dla listach wyborczych. Sytuacja była naprawdę napięta. Dlaczego to właśnie Adam Bielan postanowił ją załagodzić i odegrać rolę mediatora?
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi
Quiz: Quiz TOK FM. Czy jesteś na bieżąco z wydarzeniami mijającego tygodnia?
- Adam Bielan nie jest wielkim fanem kandydatury Przemysława Czarnka, ziobrystów i tego towarzystwa antymorawieckiego. (...) Potrzebuje też frakcji Morawieckiego - uważa, że gdyby jej zabrakło, to zaburzona zostałaby cała równowaga w PiS. To byłoby otwarcie autostrady dla maślarzy i ziobrystów do przejęcia całej partii w kolejnej kadencji. Widzi też oczywiste zagrożenia dla PiS-u jako takiego, bo wyjście Morawieckiego i stworzenie przez niego jakiejś partii czy zalążka partii w atmosferze konfliktu spowodowałoby, że PiS spadłby na trwałe poniżej 25 proc., a pewnie nawet poniżej 20 proc. i nie miałby żadnych szans na powrót do władzy w przewidywalnej przyszłości - wyjaśnił Szacki w rozmowie z analitykiem do spraw politycznych Polityki Insight Michałem Piedziukiem.
Co dalej z Rozwój Plus? "Pytanie, czy Mateusz Morawiecki ma jakiekolwiek gwarancje"
Jak na razie do Rozwój Plus należy (oprócz Morawieckiego) 38 osób. Jak wskazał Wojciech Szacki, teraz głównym celem byłego premiera jest utrwalanie tego stowarzyszenia w pełnym składzie do wyborów do Sejmu w 2027 r.
- Dla Morawieckiego najważniejsze jest to, czy będzie miał jakikolwiek wpływ na tworzenie list wyborczych. Co z tego, że teraz ma za sobą 30 paru posłów i kilku europosłów, jeśli później Kaczyński jednym pociągnięciem długopisu może umieścić ich wszystkich w politycznym niebycie i to w dodatku do Kaczyńskiego należy moment, kiedy to zrobi. Jest półtoramiesięczne okienko, gdy Kaczyński nabiera całkowitej władzy nad partią - dla wszystkich jest jasne, że to prezes będzie decydował (...) o kształcie każdej listy w każdym okręgu. Pytanie, czy Mateusz Morawiecki ma jakiekolwiek gwarancje i (...) jakiekolwiek narzędzie, żeby dochodzić swoich praw. To bardzo niebezpieczny dla Morawieckiego moment, gdy jego 39-osobowa grupa może niepostrzeżenie stopnieć do grupy sześcioosobowej. I wydaje mi się, że nie ma takiego papieru, który zagwarantowałby Morawieckiemu, że Kaczyński dotrzyma takiego porozumienia - wskazał ekspert.
Z tego, że Rozwój Plus przetrwało, nie cieszyli się tzw. maślarze, czyli wewnątrzpartyjni rywale frakcji Morawieckiego. "To ważny i dobry moment dla środowiska patriotycznego. Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego zawiesza działalność, a najbardziej zaangażowani, twórczy i pełni energii posłowie oraz europosłowie będą indywidualnie zasilać Radę Ekspercką Prawa i Sprawiedliwości" - oznajmił jeden z maślarzy Tobiasz Bocheński już po spotkaniu Kaczyńskiego z Morawieckim.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał natomiast, że członkowie Rozwój Plus staną się częścią działającej w ramach partii Rady Eksperckiej i stowarzyszenie nie przyjmuje już nowych członków. Wypowiedzi zarówno Bocheńskiego, jak i Bochenka stały w jawnej sprzeczności z tym, co na temat porozumienia z Morawieckim powiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej.
"Prezes będzie próbował marginalizować Morawieckiego"
Wojciech Szacki stwierdził, że dla maślarzy "zaczyna się ciężki czas". - Nie tylko dlatego, że to stowarzyszenie Morawieckiego zostało jednak jakoś zalegalizowane, lecz również dlatego, że ich przedstawiciel Przemysław Czarnek przeżywa raczej cięższe niż lżejsze chwile i za jakiś czas może się okazać, że ten kurs PiS-u, którego oni są orędownikami, zostanie zmieniony, a również wtedy ich pozycja w partii osłabnie. Zwłaszcza że teraz to oni mogą być obwiniani przy kolejnej fali sondaży za to, że PiS-owi nie idzie. No bo, proszę bardzo, jest porozumienie z Morawieckim. A oni wciąż mącą i są wichrzycielami, więc myślę, że będzie to wymagało z ich strony jakiegoś kroku wstecz. No chyba że oni chcą, żeby tą łódką jak najbardziej bujało, czego też nie mogę wykluczyć - komentował szef działu politycznego Polityki Insight.
A co zrobi sam Jarosław Kaczyński? - Sądzę, że prezes będzie próbował jednak marginalizować Morawieckiego i pozbawić go możliwości wyprowadzenia tych wszystkich posłów z PiS-u. Myślę, że Nowogrodzka będzie teraz starała się przetrącić kark temu stowarzyszeniu w sposób jak najbardziej utajony i po cichu. Zobaczymy, czy to się uda - powiedział Szacki w podcaście "Nasłuch".
Źródło: tokfm.pl