,
Obserwuj
Świat

UE szykuje uderzenie w prawa pasażerów. Koniec z odszkodowaniami? "Linie lotnicze jojczyły"

Anna Siek
2 min. czytania
17.05.2025 12:25
Unia Europejska szykuje niekorzystne zmiany dla pasażerów linii lotniczych. Chodzi o odszkodowania za opóźnienia lotów. - Mam nadzieję, że KE te plany porzuci - komentował w TOK FM Adrian Furgalski. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to będzie trudniej o wypłatę pieniędzy.
|
|
fot. Źródło: Piotr Hukało/ East News

 

  • Zgodnie z obowiązującymi w UE regulacjami za opóźnienia i odwołania lotów przewidziana jest rekompensata w wysokości od 250 do 600 euro, ale tylko w przypadku opóźnienia, które przekracza trzy godziny;
  • Komisja Europejska szykuje zmianę przepisów w sprawie odszkodowań dla pasażerów. O wypłatę pieniędzy będzie trudniej;
  • "Żadna linia nie upada z tego powodu, że wypłacała odszkodowanie" - komentował w TOK FM Adrian Furgalski.

 

UE pracuje nad zmianami w sprawie przepisów dla pasażerów linii lotniczych. Na szykowanych zmianach stracą pasażerowie. Obecnie w przypadku opóźnień lotów o co najmniej trzy godziny można ubiegać się o odszkodowanie. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to o pieniądze będzie trudniej, bo zgodnie z rozważaną propozycją, o odszkodowanie można byłoby się ubiegać dopiero w przypadku opóźnień, które przekroczą pięć godzin.

Adrian Furgalski liczy, że Bruksela porzuci ten plan. - Jak zmiany wchodziły w życie 20 lat temu, to linie lotnicze też jojczyły, że regulacje doprowadzą do bankructw. A żadna linia nie upada z tego powodu, że wypłacała odszkodowanie - mówił w TOK FM ekspert do spraw transportu.

Rozmówca Wojciecha Kowalika podkreślił, że linie lotnicze są w dobrej kondycji. -  W tym roku linie lotnicze będą miały bilion dolarów przychodu, To rekord! - powiedział, dodając, że oczywiście rosną koszty prowadzenia działalności przez linie lotnicze.

- Ale żeby szukać oszczędności w ten sposób, by nie wypłacać odszkodowań pasażerom, to nie jest dobre rozwiązanie - ocenił.

Będzie trudniej o odszkodowanie za opóźniony lot?

Furgalski nie ma wątpliwości, że obecne zasady trzeba zreformować. Jak tłumaczył, treść rozporządzenia dotyczącego odszkodowań jest bardzo krótka. I często zdarzało się, że sądy podejmowały decyzje, które mogły "wkurzyć" linie lotnicze. Przypomniał, że w 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że śmierć pilota nie jest "okolicznością nadzwyczajną", która uniemożliwia wypłatę odszkodowania z opóźniony lot. I nakazał wypłatę pieniędzy.

- Ja też bym się wkurzył - przyznał gość "Magazynu EKG".

Oszczędzamy na ubraniach, wydajemy na wakacje. Gdzie najchętniej jeżdżą Polacy?

Zdaniem Furgalskiego należałoby skatalogować przypadki, w których odszkodowanie się pasażerowi należy. Żeby sytuacja i przepisy były jasne i przejrzyste. Gość TOK FM uważa też, że dobrym rozwiązaniem byłoby na przykład powiązanie wysokość odszkodowania z wartością biletu. - Bo zwłaszcza na krótkich europejskich trasach wartości odszkodowania jest wyższa od ceny biletu - argumentował.

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami za opóźnienie lotu pasażer ma prawo do odszkodowania w wysokości maksymalnie sześciuset euro.