Ursula von der Leyen straci stanowisko? Ważne głosowanie w Parlamencie Europejskim
- Parlament Europejski ma głosować w czwartek nad wnioskiem o wotum nieufności dla kierowanej przez Ursulę von der Leyen Komisji Europejskiej;
- Wniosek motywowano m.in. śledztwem ws. zakupu szczepionek na COVID-19, zarzutami o nieprawidłowości przy zarządzaniu Funduszem Odbudowy oraz rzekomą ingerencją KE w wybory w Rumunii;
- Wniosek to pomysł części polityków z frakcji EKR. Poparła go większość europarlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości;
- Do przyjęcia wotum nieufności potrzeba większości co najmniej 2/3 głosów.
Parlament Europejski w czwartek zagłosuje nad wnioskiem o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, na której czele stoi Ursula von der Leyen. Głosowanie w agendzie PE wpisane jest jako pierwszy punkt w bloku, który zacznie się o 12.
Jak mówił kilka dni temu w 'Poranku TOK FM' europoseł Krzysztof Śmiszek, wniosek to "wizerunkowy cios". - Ursula von der Leyen jest znana z tego, że mocno dba o swój wizerunek i o to, aby nie być krytykowaną przez żadną ze stron - dodał polityk Nowej Lewicy.
Kto złożył wniosek ws. odwołania Komisji Europejskiej?
Inicjatywa wyszła z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), wspieranej m.in. przez Prawo i Sprawiedliwość. Podpisy zbierali zaś rumuńscy europosłowie należącej do frakcji skrajnie prawicowej partii Sojusz na rzecz Jedności Rumunów (AUR). Jej liderem jest oskarżany o prorosyjskość George Simion (wielokrotnie wypowiadał się przeciwko udzielaniu pomocy wojskowej Ukrainie), niedawny przegrany rumuńskich wyborów prezydenckich. W Polsce Simion znany jest m.in. z poparcia Karola Nawrockiego, na którego wiecu w Zabrzu się pojawił. Simion z powodu podejrzeń o powiązania z rosyjskimi służbami ma zakaz wstępu do Ukrainy i Mołdawii.
Wniosek - jak informowała PAP - podpisała większość europarlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości (Śmiszek w TOK FM mówił o 20 osobach) oraz przedstawiciele innych sił w PE: Europejskiej Partii Ludowej, Patriotów dla Europy i kilku niezależnych członków PE. Przeciwko byli natomiast europosłowie ugrupowania Bracia Włosi, które też należy do EKR.
Frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów ma obecnie 79 mandatów, jest czwartą siłą w 720-osobowym PE. Należy do niej 21 partii z 18 krajów Unii Europejskiej. Poza PiS (20 mandatów) i Braćmi Włochami (24) to m.in. Zjednoczenie Narodowe "Wszystko dla Łotwy!", Greckie Rozwiązanie czy Szwedzcy Demokraci.
Ursula von der Leyen ma kłopoty. Dlaczego chcą odwołać KE?
Wniosek AUR jest motywowany m.in. trwającym śledztwem Prokuratury Europejskiej (EPPO) w sprawie udziału KE w procesie zakupu szczepionek przeciw COVID-19, zarzutami o związane z tym nieprawidłowości oraz zarzutami o niewłaściwe zarządzanie środkami w ramach popandemicznego Funduszu Odbudowy. Wnioskodawcy oskarżają też Komisję m.in. o ingerencję w wybory prezydenckie w Rumunii.
Śmiszek przyznał, że także lewica ma swoje żale do szefowej KE. - Nasza cierpliwość zbliża się do czerwonej linii. Woli romansować ze skrajną prawicą, z neofaszystami, rozmontowując najważniejsze zdobycze legislacyjne ostatnich lat - stwierdził europoseł.
- Mieliśmy ostatnio skandaliczne zachowania dotyczące tak zwanej dyrektywy o zielonych wnioskach - dodał w rozmowie z Maciejem Kluczką. Chodzi o dyrektywę, która miałaby zobowiązywać przedsiębiorców do podawania prawdy na opakowaniach produktów na temat tego, jak ich produkcja wpływa na środowisko. - To jest niezrozumiałe, dlaczego szefowa Komisji Europejskiej tak łatwo wchodzi w te flirty ze skrajną prawicą, zamiast trzymać się proeuropejskiego, prodemokratycznego centrum - podkreślił Śmiszek.
Mimo krytycznych uwag pod adresem szefowej KE, grupa Socjaliści i Demokraci będzie głosować przeciwko wnioskowi skrajnej prawicy. Ale jak dodał gość TOK FM, "Mamy naprawdę długą listę skarg i zażaleń. Nasza cierpliwość jest na wyczerpaniu".
Do tej pory ani razu nie udało się odwołać KE
Do przyjęcia wotum nieufności potrzeba większości co najmniej dwóch trzecich oddanych głosów. W przypadku przyjęcia wotum nieufności KE jako całość musi podać się do dymisji. Do tej pory w historii PE żadne wotum nieufności nie zostało przyjęte. Zdaniem Śmiszka teraz będzie tak samo i Ursula von der Leyen "przetrwa to głosowanie".
Lider największej frakcji w PE - Europejskiej Partii Ludowej - Manfred Weber powiedział w czasie poniedziałkowej debaty, że wniosek o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej działa na korzyść Rosji. Ocenił też, że PiS, opowiadając się za wnioskiem, dołącza do prorosyjskiego sojuszu w Unii Europejskiej.
Posłuchaj: