Rosyjskie ataki na zachodzie Ukrainy. Polska poderwała myśliwce
Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie
"Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się między innymi na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej" - przekazało w sobotę ok. godz. 2.30 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ).
Dodano, że "poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości". "Podjęte kroki mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami" - czytamy w komunikacie DORSZ.
Rosja zamyka polski konsulat w Królewcu. 'Wrogie działania'. Jest komentarz polskiego MSZ
Operacja polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej zostało zakończone przed godziną 6 rano, "w związku z zaprzestaniem uderzeń lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę". "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - dodano w komunikacie.
DORSZ podziękował Dowództwu Sojuszniczych Sił Powietrznych AIRCOM za "sojusznicze wsparcie".
Dwie osoby zginęły w Czerniowcach w wyniku rosyjskich ataków
Dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku przeprowadzonego w nocy z piątku na sobotę w Czerniowcach, na południowym zachodzie Ukrainy - podała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS). Na Lwów Rosja wystrzeliła najwięcej dronów od początku wojny.
Rosja użyła w nocnych atakach 26 pocisków manewrujących i 597 dronów - poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
(…) służby ewakuowały mieszkańców domów, udzieliły pierwszej pomocy poszkodowanym i przekazały ich lekarzom do hospitalizacji. Niestety dwie osoby zginęły, cztery odniosły poważne obrażenia, a 10 zostało lekko rannych" - powiadomiła Państwowa Służba ds. Sytuacji
Rosyjskie ataki na kilka obwodów, w tym na zachodzie kraju
Siły rosyjskie zaatakowały w nocy z piątku na sobotę kilka ukraińskich obwodów, w tym graniczący z Polską obwód lwowski - poinformowały lokalne władze.
Zaatakowany został również Lwów na zachodzie kraju. W kilku dzielnicach słychać było wybuchy, ucierpiały domy na dwóch ulicach oraz przedszkole, ale według wstępnych informacji nie ma rannych. Zapalił się ponadto dach budynku niemieszkalnego i uszkodzonych zostało kilkadziesiąt samochodów - napisał mer Lwowa Andrij Sadowy na Telegramie.
Siły rosyjskie zaatakowały też przy użyciu rakiet i dronów Łuck w obwodzie wołyńskim na zachodzie. Zniszczony został dom mieszkalny, uszkodzono kilka innych domów i zapalił się samochód - podał mer miasta Ihor Poliszczuk.
Charków na północnym wschodzie został w ciągu nocy zaatakowany dwiema bombami kierowanymi i ośmiu dronami. Jeden z nich trafił w obiekt infrastruktury krytycznej. Wybuchł pożar w magazynach zamkniętego od kilku lat przedsiębiorstwa, uszkodzona została miejska sieć elektryczna - napisał mer miasta Ihor Terechow na Telegramie.
Szef wojskowej administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow podał, że hospitalizowano dwie osoby w wieku 33 i 55 lat.
W sobotę szef wojskowej administracji obwodu zaporoskiego na południowym wschodzie Ukrainy Iwan Fedorow podał, że w ciągu ostatniej doby siły rosyjskie 566 razy ostrzelały 16 miejscowości, w wyniku czego zginęły dwie osoby: kobieta w wieku 71 lat oraz 58-letni mężczyzna. W atakach użyto m.in. 394 dronów.
Posłuchaj: