,
Obserwuj
Świat

Moda na spalarnie. Kto na niej zarobi, a kto zapłaci?

tokfm.pl
1 min. czytania
14.08.2025 18:00
Moda na małe spalarnie śmieci trwa w najlepsze. Samorządy planują, liczą i zapewniają mieszkańców, że to nowoczesny, szybki i tani sposób na pozbycie się odpadów. Problem w tym, że inwestycja, która jeszcze niedawno kosztowała gminę 150 milionów, dziś pochłania dwa razy tyle. Moce planowanych instalacji wielokrotnie przewyższają ilość RDF w Polsce. Czy inwestycyjna gorączka faktycznie się opłaca?
|
|
fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

– Ktoś nagle stwierdził, że jak wybudujemy spalarnie, to będzie taniej. Nie będzie – mówi dziś Paweł Głuszyński, który od 30 lat związany jest z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się przeciwdziałaniem powstawaniu odpadów oraz ich bezpiecznym zagospodarowaniem. 

Tymczasem koszty takich inwestycji rosną lawinowo. Spalarnia, które jeszcze niedawno miała kosztować 150 milionów, dziś pochłania prawie dwa razy tyle. Część z nich może w ogóle nie powstać. A mimo to samorządy przekonują: „Nie będziemy palić węglem, tylko śmieciami – to się opłaci”.

Kto na tym zyskuje, a kto traci? W najnowszym odcinku „Rzeczpospolitej Lokalnej" przyglądamy się, jak powstaje mit spalania RDF i pytamy, czy zamiast problemów ze składowaniem odpadów nie kupujemy sobie… jeszcze większego kłopotu. Skąd wzięła się moda na małe spalarnie w małych miastach? I dlaczego Unia Europejska rezygnuje z takich rozwiązań? Posłuchaj tutaj: