Antykoncepcję wziął na siebie. "Teoretycznie to zabieg odwracalny"
Wazektomia jest metodą antykoncepcyjną stosowaną u mężczyzn, polegającą na przecięciu i podwiązaniu nasieniowodów. Jak mówił w TOK FM prof. Piotr Chłosta, w wielu krajach jest to zabieg sformalizowany i stanowi jeden z powszechnie używanych sposobów antykoncepcji. - W Polsce jeszcze tak nie jest. W dalszym ciągu uważamy, że to procedura kontrowersyjna, a jej status prawny nie do końca jest jasny - wskazał kierownik katedry i kliniki urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.
Wazektomia kosztuje ok. dwóch tys. zł. Profesor zastrzegł, że niemal w 100 proc. zabieg wykonywany jest komercyjnie, chyba że istnieją bezwzględne medyczne wskazania do jego przeprowadzenia. - Wówczas robi się to w ośrodkach akademickich, ale nie z intencją pozbawienia możliwości prokreacji - dopowiedział ekspert w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.Dotyczy to m.in. osób między 60. a 70. rokiem życia i dzieje się głównie podczas operacyjnego usunięcia gruczolaka prostaty.
Wazektomia a powikłania
W ocenie gościa audycji "Życie w zdrowiu" wazektomia nie wpływa na popęd seksualny i potencję. - Teoretycznie to zabieg odwracalny i po wazektomii istnieje możliwość ponownego odtworzenia ciągłości nasieniowodów, ale skuteczność tego typu operacji w bardzo wyspecjalizowanych instytucjach, posługujących się mikrochirurgią, sięga około 80 proc. - wskazał.
Ukraina na pigułkach. 'Lekarze mówią, Że to nawet 90 proc. z nas'
Dlatego, jak dodał, część mężczyzn wcześniej decyduje się albo zamrozić nasienie, albo np. pobrać plemniki z jądra, by potem można było wykonać procedury pozaustrojowego zapłodnienia techniką in vitro. - Należy wyjść z założenia, że celem tego zabiegu jest całkowite pozbawienie płodności - podkreślił prof. Chłosta.
Zapewnił też, że choć operacja nie jest trudna - w sprawnych rękach nie trwa dłużej niż godzinę - to trzeba się liczyć z ryzykiem poważnych powikłań. - Przede wszystkim to miejscowe infekcje i krwiak miejsca operowanego, choć zabieg wykonuje się przez mosznę. Niekiedy dochodzi do obrzęku jądra, a nawet testalgii, czyli zespołu bólu moszny i jąder. Przy czym to dolegliwość, która może się utrzymać przez wiele miesięcy, a nawet wiele lat. Bywa, że u pewnego odsetka mężczyzn może się przerodzić w tzw. przewlekły zespół bólowy moszny, który staje się bardzo poważnym problemem klinicznym. Na tyle, że przywrócenie drożności nasieniowodów nie powoduje poprawy jakości życia w tym względzie - wyjaśnił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >
Co z tabletką antykoncepcyjną dla mężczyzn?
- Nie mam też najmniejszej wątpliwości, że w przeważającej większości instytucji raczej mówi się o pełnym bezpieczeństwie i stuprocentowej skuteczności, a bardzo niewiele o samych powikłaniach - skomentował prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.
Zaskakujące wyznanie farmaceutki. Chodzi o tabletkę 'dzień po'
- A gdyby mówić, że nie jest to wazektomia, a sterylizacja, to inaczej spojrzelibyśmy na ten zabieg? - dopytywał prowadzący.
- Nie, a to dlatego, że sterylizacja jest czymś, co powoduje całkowite ujałowienie organizmu z produkcji komórek plemników. Wazektomia z kolei pozbawia płodności z punktu widzenia fizycznego. Nie biologicznego, bo materiał można pobrać np. z jąder - wskazał.
Dopytywany z kolei, czy nauka pozwoli z czasem na opracowanie pigułek antykoncepcyjnych dla mężczyzn, odpowiedział krótko. - Tego nie można wykluczyć - mówił.
W jego ocenie to bardziej pytanie o to, czy pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn miałaby w jakikolwiek sposób zadziałać mechanicznie na transport nasienia wewnątrz organizmu. - Wydaje się, że nie. Jeżeli tak, to raczej miałaby wybijać komórki nasienne, ale to z kolei stwarza ryzyko powstania poważnych zmian genetycznych w materiale i pojawienia się niepełnosprawnego potomstwa. Tak że byłbym bardzo ostrożny w prognozowaniu - podsumował gość TOK FM.