Marsz Miliona Serc mają zobaczyć dwie grupy wyborców. "Komunikaty są precyzyjnie adresowane"
Marsz Miliona Serc zwołany przez Koalicję Obywatelską rozpoczął się punktualnie w południe na rondzie Dmowskiego w centrum Warszawy. Jako pierwszy głos zabrał Donald Tusk, który powtórzył swoje słowa z Marszu 4 Czerwca: 'Olbrzym się obudził. Tej siły już nic nie zatrzyma'. Po nim głos zabrał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, zaś po nim na scenie pojawili się liderzy Lewicy - Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń. Przemówił również Michał Kołodziejczak z AgroUnii, najmłodsza kandydatka do Sejmu, a także niezapowiedziany gość, Jerzy Owsiak.
Marsz Miliona Serc. Mobilizacja kobiet
- Wszyscy występujący wygłaszali bardzo precyzyjnie zaadresowane komunikaty. Ważne jest to, że wektor był skierowany na młodych, których dużo jest w grupie niezdecydowanych. I na kobiety, bo młode i młodsze kobiety będą decydować o tym, co się wydarzy i ich mobilizacja jest bardzo ważna - zwracała uwagę Zuzanna Dąbrowska z 'Rzeczpospolitej'. Jej zdaniem to, co ze sceny mówili liderzy, było 'skierowane na zewnątrz, bo ci, którzy przyszli, już są zmobilizowani'.
Na adresowanie komunikatów zwracał też uwagę prof. Tomasz Słomka. - 4 czerwca i 1 października to dwie klamry, które definiują kampanię Koalicji Obywatelskiej, ale właściwie całej opozycji. Głos innych ugrupowań wybrzmiał wyraźnie - poza Trzecią Drogą, chociaż Donald Tusk pozdrowił jej liderów, niejako wysyłając sygnał, że oni wszyscy tworzą front maksymalnej mobilizacji - zwracał uwagę. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz są w ten weekend w objeździe po Polsce.
Prof. Słomka zwracał również uwagę, że te wybory są bezprecedensowe właśnie ze względu na mobilizację kobiet. - Lewica ma 50 proc. kobiet na listach, KO ma ich prawie 48 proc., podczas gdy PiS ma 40 proc., a najmniej Konfederacja - 39 proc. Realnie przesunęły się akcenty. Opozycja wysyła sygnał, że kobiety stają się centralnym punktem odniesienia - podsumował. Zuzanna Dąbrowska podkreślała jednak, że w pierwszej części - poza Wiktorią, najmłodszą kandydatką do Sejmu - głosu nie zabrała żadna polityczka.
Tomasz Sawczuk zwrócił również uwagę na obecność Jerzego Owsiaka, który - jak podkreślił - nie znalazł się tutaj przypadkowo. - Z jednego z badań przeprowadzonych w ostatnich miesiącach wynikło, że dla osób najmłodszych, debiutantów, jest postacią najbardziej wiarygodną, nie jest skażony partyjnością, jest postacią autentyczną - podkreślał. A badania pokazują również, że młodzi stanowią również największą część grupy wyborców niezdecydowanych, którzy nie wiedzą jeszcze, na kogo oddadzą swój głos.
Marsz Miliona Serc zakończy się na rondzie Radosława.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>