Kaczyński odtrąbił zwycięstwo. Ale postawił jedno pytanie: Czy ten sukces będzie kolejną kadencją?
36,8 procent dla PiS, 31,6 procent dla Koalicji Obywatelskiej, 13 procent dla Trzeciej Drogi, 8,6 procent dla Lewicy, 6,2 procent dla Konfederacji - takie szacunkowe wyniki wyborów do Sejmu i Senatu w 2023 roku przynosi sondaż exit poll Ipsos dla TVN, Polsatu i TVP. Wszystko to przy rekordowej - według sondażu - frekwencji, która wyniosła 72,9 proc.
W siedzibie Prawa i Sprawiedliwości wyniki przyjęto z entuzjazmem. Zgromadzeni skandowali "Jarosław! Jarosław!", nie pozwalając prezesowi dojść do głosu. - To czwarte wygrane wybory. Przed nami pytanie, czy ten sukces będzie można zmienić w kolejną kadencję i tego jeszcze nie wiemy - mówił szef PiS. Jak dodał, "musimy mieć nadzieję".
Kto wygrał wybory? Kaczyński: Będziemy nasz program realizować
- Niezależnie od tego, czy będziemy przy władzy, czy w opozycji, będziemy nasz projekt realizować. Nie pozwolimy, by Polska była zdradzona. Nie pozwolimy, by Polska utraciła niepodległość, prawo do decydowania o własnym losie. To na pewno będziemy mogli zrobić i za całą pewnością to zrobimy - deklarował Jarosław Kaczyński.
- Ale oczywiście mimo tej koalicji, która jest przeciwko nam, uczynimy wszystko, co jest możliwe, by mimo wszystko nasz program był dalej realizowany - mówił dalej lider PiS. Stwierdził, że przez PiS długie dni walki i napięć. - Ale finał w postaci kontynuacji tego programu, tego co uczyniliśmy dla Polski, ten finał będzie naszym, a przede wszystkim Polski zwycięstwem - stwierdził prezes PiS. I zaapelować, by poczekać na dalszy rozwój wydarzeń. - Mogą to być ciekawe wydarzenia - stwierdził.