,
Obserwuj
Świat

Trzecia Droga z dwucyfrowym wynikiem. Hołownia: Nie jestem Szczepkowską, ale mogę chyba zaryzykować

2 min. czytania
15.10.2023 21:37
- Jest to dzień wielkiej zmiany, która następuje w Polsce. Nie odbyłaby się ona, gdyby nie Trzecia Droga - mówił w czasie wieczoru wyborczego Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider PSL, już po ogłszeniu wyników exit poll, podziękował Szymonowi Hołowni za to, że wspólnie stworzyli Trzecią Drogę. Koalicja ta, według sondażu, uzyskała poparcie 13 proc. wyborców.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Liderzy Trzeciej Drogi byli w bardzo dobrych nastrojach po ogłoszeniu wyników exit poll. Według sondażu koalicja uzyskała 13 proc. poparcia, co nie tylko pozwoliłoby jej swobodnie przekroczyć ośmioprocentowy próg wyborczy, ale również zapewniło trzecie miejsce i 55 mandatów w Sejmie.

Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, mówił o dniu wielkiej zmiany. Dziękował Szymonowi Hołowni za to, że wspólnie stworzyli Trzecią Drogę.

- Trzecia Droga chciała i wiele wskazuje na to, że będzie kotwicą demokracji. Udało nam się zrobić coś, co do tej pory wydawało się w polskiej polityce niemożliwe - współpracę, duet, koalicję, w której ludzie szanują się nawzajem - wskazywał zaś Szymon Hołownia.

- Dziękujemy Wam wszystkim, bo to wy jesteście autorami tej nadziei, która wypełnia dzisiejszy wieczór. Ja nie jestem Joanną Szczepkowską, ale mogę chyba zaryzykować, że 15 października skończyły się w Polsce kłótnie i rozdawnictwo, a zaczęła się współpraca i inwestycje w naszą przyszłość - dodał, a jego słowa zgromadzeni przyjęli entuzjastycznie.

Kto wygrał wybory? Exit poll: pięć partii w Sejmie

Kto wygrał wybory? 36,8 procent dla PiS, 31,6 procent dla Koalicji Obywatelskiej, 13 procent dla Trzeciej Drogi, 8,6 procent dla Lewicy, 6,2 procent dla Konfederacji - takie szacunkowe wyniki wyborów do Sejmu i Senatu w 2023 roku przynosi sondaż exit poll Ipsos dla TVN, Polsatu i TVP. Wszystko to przy rekordowej - według sondażu - frekwencji 72,9 proc. Jeśli te dane się potwierdzą, będzie to zdecydowanie najwyższa frekwencja w historii wyborów w III RP i pierwszy przypadek, w którym przekroczenia granicy 70 proc.