Przygnębienie w sztabie PiS. "Już po 20 minutach wszyscy wychodzili"
Kto wygrał wybory? 36,8 procent dla PiS, 31,6 procent dla Koalicji Obywatelskiej, 13 procent dla Trzeciej Drogi, 8,6 procent dla Lewicy, 6,2 procent dla Konfederacji - takie szacunkowe wyniki wyborów do Sejmu i Senatu w 2023 roku przynosi sondaż exit poll Ipsos dla TVN, Polsatu i TVP. Frekwencja - według sondażu - była rekordowo wysoka i sięgnęła 72,9 proc.
Kto wygrał wybory? W sztabie PiS przygnębienie
- To czwarte wygrane wybory. Przed nami pytanie, czy ten sukces będzie można zmienić w kolejną kadencję i tego jeszcze nie wiemy. Musimy mieć nadzieję - mówił po ogłoszeniu sondażowych wyników Jarosław Kaczyński . Jego samego przyjęto entuzjastycznie, a zgromadzeni skandowali "Jarosław! Jarosław!".
Jednak, jak relacjonował na antenie TOK FM Maciej Kluczka, nastroje w sztabie PiS nie były najlepsze. - W sondażu PiS jest pierwszy, ale wszyscy już tutaj widzą, że mandatów nie ma na pewno sam PiS, a nawet gdyby połączył siły z Konfederacją, tych mandatów jest mniej (niż obecnie) - wskazywał reporter TOK FM.
To nie wyniki exit poll są ważne? Ekspert zwraca uwagę na coś innego. 'To było kluczowe'
Maciej Kluczka relacjonował, że niewiele było okazji do rozmów z politykami PiS, ponieważ już po 20 minutach zaczęto wychodzić. - Wszyscy czmychali od dziennikarzy. Zostali właściwie tylko Paweł Lisiecki i Ryszard Czarnecki. Lisiecki powiedział, że jeśli te wartości się potwierdzą, nie stworzymy większości sejmowej. Czarnecki przekonuje, że jeszcze jest szansa, ale na koniec rozmowy stwierdził, że nadzieja umiera ostatnia. To nie są stwierdzenia, które padałyby z ust polityków zwycięskiej partii - oceniał reporter TOK FM
Jarosław Kaczyński zakończył swoje wystąpienie stwierdzeniem, że "najbliższe dni będą ciekawe". - To mogłoby sugerować, że prezes PiS będzie próbował tworzyć większość. Wszyscy w sztabie PiS skupiają się na pierwszym kroku - mówił Kluczka, nawiązując do konstytucyjnej ścieżki prowadzącej do wyłonienia rządu. Przewiduje ona trzy kroki, z których pierwszy należy do prezydenta. To Andrzej Duda wskaże kandydata na premiera - może to być polityk partii, która uzyskała najwyższy wynik w wyborach.
Kto może rządzić po wyborach? Podział mandatów mówi bardzo wiele [exit poll]