Co dalej z PiS? "Prezydent da czas tłustym kotom na spakowanie kuwet"
Wynik badania late poll wskazuje, że najwięcej głosów w wyborach do Sejmu i Senatu zdobyło Prawo i Sprawiedliwość - 36,6 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 198 mandatów w Sejmie - za mało, by rządzić. Nawet w połączeniu z Konfederacją (6,4 proc. i 14 mandatów) nie ma większości - do tej potrzeba 231 posłów.
Mimo to komentatorzy są przekonani, że to właśnie Prawu i Sprawiedliwości Andrzej Duda powierzy misję tworzenia rządu w pierwszej kolejności. - Być może prezydent zostawi więcej czasu na spakowanie kuwet tym tłustym kotom - nawiązując do tego, co mówił ostatnio Szymon Hołownia - ale to i tak nie pomoże Prawu i Sprawiedliwości w dłuższej perspektywie. Natomiast rozumiem, że trzeba jeszcze nabrać trochę masy przed ciężką zimą, która nadchodzi - skomentował w Powyborczym Poranku TOK FM, Gazeta.pl i Wyborcza.pl prof. Jarosław Flis.
Zdaniem eksperta, losy PiS zależą teraz od kilku czynników i kilku osób, chociażby Zbigniewa Ziobry. - Warto przypomnieć, że po poprzednich przegranych przez PiS wyborach w 2011 roku Zbigniew Ziobro, jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu, powołał klub Solidarna Polska. W efekcie lista PiS nie dowiozła nawet do pierwszego posiedzenia tylu posłów, ile wprowadziła - przypomniał socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ekspert zwrócił uwagę, że Ziobro nie pojawił się na wieczorze wyborczym. - Może czeka, kto z jego kompanów wejdzie do Sejmu, ile to będzie osób i czy uzbiera się z tego 15 [czyli tyle, ile potrzeba, by stworzyć klub parlamentarny - red.] - kontynuował prof. Flis.
Prezydent pokaże opozycji, na co go stać? 'Nie oczekujmy, że zapomni, skąd się wywodzi'
Kto kandydatem na premiera?
Jeśli Duda rzeczywiście wyznaczy kandydata na premiera z PiS, to pojawia się pytanie, kto nim będzie. Prof. Antoni Dudek wskazał, że jedyną pewną informacją na razie jest, że osobę tę wskaże nie prezydent, ale Jarosław Kaczyński. - Można sobie wyobrazić, że to będzie znów Mateusz Morawiecki, żeby go ukarać za to, że nie dowiózł sukcesu w należytym wymiarze - ocenił historyk i politolog z UKSW. - Ale to może być też któraś z posłanek, żeby jej nie zatrzaskiwano drzwi wśród formacji, z którymi będzie rozmawiała, próbując zbudować większość - dodał.
Również zdaniem prof. Dudka "PiS będzie teraz grało na czas" i przeciągało proces tworzenia rządu, bo "w tym jest pewna strategia". - Oni będą czekać, aż rząd opozycyjny się rozleci. Już zaczęli narrację, że to jest rząd 11 partii, co jest oczywiście przerysowaniem - stwierdził politolog. Przypomniał, że w przyszłym roku Prawo i Sprawiedliwość czekają dwie ważne kampanie: samorządowa i europejska. - I one albo PiS podniosą, albo dobiją - podsumował prof. Dudek.
Prezydent Andrzej Duda pod presją. 'Będzie budował sobie reputację'
Wyniki late poll. Kto ma większość?
Przypomnijmy pełen komplet informacji - według badania late poll opublikowanego w poniedziałek rano Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do Sejmu i Senatu zdobyło 36,6 procent głosów.
31 procent - Koalicja Obywatelska, 13,5 procent - Trzecia Droga, 8,6 procent - Lewica, a 6,4 procent - Konfederacja. Oznacza to 198 mandatów dla Prawa i Sprawiedliwości, 161 mandatów dla KO, 57 mandatów dla Trzeciej Drogi, 30 mandatów dla Lewicy oraz 14 mandatów dla Konfederacji. A zatem większe szanse na stworzenie rządu ma jak na razie dotychczasowa opozycja.
Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych - według danych z 28,56 proc. komisji wyborczych, wyniosła 71,99 proc. - poinformował w poniedziałek przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. Jak podkreślił, jest to najwyższa frekwencja w historii III RP.
Frekwencja w referendum wyniosła 43,53 proc. Na każde pytanie ponad 90 proc. biorących udział w referendum odpowiedziało "nie". Przypomnijmy, jeśli w referendum weźmie udział mniej niż połowa uprawnionych - czyli frekwencja jest niższa niż 50 proc. - jego wynik nie jest wiążący.
Czekamy na oficjalne dane PKW po podliczeniu wszystkich głosów. Jak mówił szef komisji, prawdopodobnie poznamy je we wtorek.
Donald Tusk będzie nowym premierem? 'Jest naturalnym kandydatem'